sprzęgło gumowe nie bez powodu tam ktoś wsadził, może i kłowe było by odporniejsze ale wtedy co innego nie wytrzyma. Jak wieloklin zjadło na wałku to albo oryginał szukać, albo dorabiać ale to trzeba na obróbkę cieplną, takie rzeczy robią ale nie od ręki , w białkach koło Siedlec gość by zrobił , ale wyjechalbys tym kombajnem dopiero w następne żniwa, bo pewnie czas oczekiwania teraz długi. Nie wiem jaki tokarz ma sprzęt i nie każdy chce robić w konkretnym materiale , bo narzędzia lecą skrawające a robota nie idzie, mój mi nie chciał przewiercić sworznia o twardości 55 hrc, nie miał do tego po prostu wierteł.