średnio mi pasuje pchać koła bezdętkowe do sztywnych przyczep którymi nie wożę ciężarów tylko słomę i nawóz, czasem zboże w bb. Przeładowywane nie są, także te koła starczają, w starej dętce zrobiła się dziura przy maszynce, to stwierdziłem że kupię nowa, a stara naprawie wolna chwila i będzie na zapas. Szybko przyszła ta chwila, a stara dętka stomila 2 razy grubsza niż kabat jak tak dziś porównałem i cięższa. To jest dramat co teraz robią.
dętka jak papier, jakby struchlała, produkcja lipiec 21 rok więc nie jakaś stara. wkładałem kabata do opony 11.5 balonowej z rok temu i okej jest , a tu ooo... i nawet przyczepa ładunku jeszcze nie widziała, choć k tak więcej jak 4-5t się nie wozi na niej.
oczywiście, fartuch nie nowy ale w bardzo dobrym stanie. W piątek jeździłem po nawóz, wróciłem i było wszystko okej, dziś patrzę flak, myślałem że puścił zaworek, ale nawet się napompować nie dało, po rozebraniu taki widok.
pod c360 mam ścieżki zrobione to i tym sieje, większym też mogę bez mieszania oleju bo jest opcja otwierania ręcznego. Wymienię opryskiwacz kiedys mam nadzieję to i nawozy i opryski będzie obsługiwał większy ciągnik.
najwięcej było nasypane 900 kg nawozu + masa rozsiewacza 315 kg (przynajmniej tyle jest na tabliczce) przy tym ciągniku i podniósł to, jest pompa mocniejsza + zawór i dźwiga spokojnie, tylko trzeba delikatnie jechać żeby coś nie puściło, ale katalogowo c360 ma te 1200 kg na podnośniku więc i tyle było. Nadstawki nie zdejmuje bo czasem z innym ciągnikiem pracuje to sypie się więcej.