Dzwoniła do mnie babka z ARiMR, że owies z rzodkwią nie może być na międzyplon bo to są rośliny jare i nic nie przetrzyma zimy i nie będzie okrywy i że nie będzie płatności.
Powiedziałem, że przecież ma być okrywa i taka była bo poplon wyrósł na ponad metr, a nic nie ma w rozporządzeniu żeby były ozime w międzyplonie.
Nie mogła pojąć, poirytowana pytała kilka minut jaka okrywa jest kiedy te rośliny w zimę zmarzną 🤨
Co za łby tam pracują... Jeszcze z mordą gdzie jest oświadczenie na opasy na ściółkę... Mówię, że 3 dni temu wysłałem. Poszperała, a rzeczywiście.
Kazałem na maila wysłać uzasadnienie jej wymysłów z cytatem z rozporządzenia gdzie jest napisane, że musi być forma ozima w międzyplonie, a ja jej odeślę zdjęcia miedzyplonu z listopada i zobaczy czy nie ma okrywy.
Szukała i nie mogła znaleźć, "ale jest taki przepis"
Ot kuźwa mądrale
A na drugie gospodarstwo przyszła decyzja, wszystkie międzyplony mieszanki jare i pasowało.
I kazała obornik dawać na wiosnę bo to stosowanie po żniwach i potem międzyplon to się gryzie. Zapytałem jaki jest termin odstępu określony to też zaczęła się motać. Mówię, że ma być zdognie ze sztuką, obornik zgłoszony po półtora miesiąca wcześniej i to jest zgodnie ze sztuką.
Łajzy szukają oszczędności
Niech tylko przyjdzie odmowa w decyzji to już ja jej udowodnię kto ma rację.