Co do opowieści kierowców to nie ma co się dziwić. Lepiej jest wysiąść na trasie 4x niż 20, u dużych dostawców zazwyczaj jest duży utwardzony plac, u maluchów często cofanie na żyletki i kręcenie, gratów nastawiane na styk i jedź w nocy...
Jak dzierżawki bierzecie to najlepiej te największe działki, a jakieś łączki po 30ar to już kłopot.
Jeździłem na żwirowni, na drogi czy duże budowy kierownik podjechał co gdzie sypać i tygodniami się woziło, a do prywatnych jedziesz to zawsze cyrki 😉 w błoto za stodołą każe jechać z 40 tonami.
Ale klienta trzeba szanować mały czy duży.