No nie pierdolnik, ale nie sprzątają tak, że każdy element konstrukcji rozebrany, bez gwoździ.
Eternit zsuwają, kładą na palety. Ja podstawiałem przyczepy i wszystkie mniejsze kawałki drewna rzucali, a krokwie w krokodyla. Ale nikt się nie bawi w latanie z łapką i łomikiem tylko podcinają w odpowiednich miejscach, kawałek linki i leci.
Z tego co widzę jak na wsi robią to aby za mur nawalą na pokracz i gospodarz sobie walczy.