Od 4 rano za kierownicą prawie do południa
Trawa z wody roztrzepana, 8ha opryskane, obiad, grabienie, prasowanie, owijanie do ok 20.00, obrządek pół godziny.
W międzyczasie odpiąć, przypiąć, przepiąć.
Lada chwila deszcz będzie.
To się ciesz i módl żeby w zdrowiu jak najdłużej wytrwał. Dobrze jak cokolwiek pomoże, a jak dość dużo to masz luksus
Mój sobie dłubie przy pszczołach, ule nowe robi, ramki i inne zabawy.
W polu tylko na kombajnie w żniwa jak polecę ze zbożem. Do obrządku zanim przyjdzie to ja kończę. Do owijania bel.
A tak wszystko sam. Nie wie nawet gdzie co zasiane.
A ile po lekarzach wozić trzeba...
I niekiedy nockę zarwać wypada jak się chce podgonić bo pogoda się psuje...
Za mało roboty mają to bije na łeb 😉
O. Zobaczta
Michał to jest gość.
Wszystko upada na ryj, a tu job twoju mać taki sukces
https://vm.tiktok.com/ZGde6wLWE/
Wziąłeś od tuska uśmiechnięte P0wietrze?
Dobrze, że fendtem sieję to się wychodzi conieraz zobaczyć czy korba bokiem nie wygląda. To i zajrzę za siewnik
Ale z kiejsa to nie chce się tak wylatywać, to fakt. Jak wałuje i większy kamień leży to kołem najeżdżam żeby wlazł bo nie chce się wyjść do szufli wrzucić 🤦
Łostatnia 🙋
Alem dzisiaj dał po robocie...
Jedno piwerko i lulu...
No może 4.