Mam pronara 82 TSA też 95 koni czyli w zasadzie prawie to samo co Twój 952.4. Pracuję nim od kilku lat z Agregatem uprawowo-siewnym 3m z Agromaszu i siewnikiem amazone D8 i powiem Ci tak. Mój agregat ma normalne proste łapy, nie talerze więc teoretycznie ma ciężej jak agregat talerzowy. Jeśli chodzi o uciąg to poradzi sobie na pewno. Natomiast co do podnośnika to nie licz na cuda. Co prawda nie wiem na jakich podzespołach robiona jest hydraulika w 952.4 ale sądząc po deklarowanym udźwigu to te same co u mnie czyli białoruś/ukraina. podzespoły niestety podłej jakości, podobnie jak cała hydraulika w tych ciągnikach. Chyba że masz nowsze wersje z elementami boscha czy innymi to nie będę się wyypowiadał. W każdym razie w moim pronarze dopóki podnosiłem pług zagonowy, talerzówkę czy inne drobne rzeczy z hydrauliką nie było żadnego problemu. Ale odkąd pojawił się pług obrotowy 4 skibowy, agregat uprawowo- siewny czy maszt od widlaka na którym przewożę np pojemnik z RSM ważący 1400 kg wszystko zaczęło się sypać. Na początku powoli coraz słabiej podnosił później były wieczne problemy z przegrzewaniem się oleju. wymieniłem ze 4 pompy, założyłem dodatkową chłodnicę oleju, wymieniłem rozdzielacze i regulator siłowy, siłownik główny, wszytstko pomagało na chwilę albo wcale. Po tylu latach "walki" wiem już na pewno, że głównym winowajcą jest słaba pompa i za mały i źle zaprojektowany siłownik (u mnie C110). Dopiero w tym roku uporałem się z tym wiecznym problemem dokładając do układu dwa siłowniki pomocnicze i wreszcie wszystko działa bez zarzutów.
Dla porównania szacuję że mój agregat waży max. 400-500 kg plus siewnik i zboże w nom do 400 kg, razem góra 1300 kg. U Ciebie sam agregat tyle waży.
Te 4500kg udźwigu co podają dotyczy przyłożenia ciężaru na końcu cięgieł a nikt nie bierze pod uwagę, że maszyny wystają dużo do tyłu a udźwig maleje w kwadracie odległości.
Resumując wydaje mi się że podnośnik niemal na pewno nie wytrzyma takiego zestawy dłuższy czas. Ale mogę się mylić.