Skocz do zawartości

Alio

Members
  • Postów

    1356
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Alio

  1. Alio

    Rzepak

    Ja jestem z ogarniętego suszą lubelskiego. Pod rzepak dawno zaorałem i mimo strasznej suszy nie wyszło to źle. Gleba dość dobrze się "rozsypywała", czego nie mogę powiedzieć o sąsiadach. Wnioskuję, że chyba jednak widać u mnie jakieś efekty działania preparatów z bakteriami glebowymi i corocznego przyorywania słomy czy liści z buraka. Inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć. Na siew wybrałem odmianę Alvaro która jest niby tolerancyjna na opóźniony siew. I czekałem na deszcz obserwując codziennie prognozy. I chyba trafiłem, bo siałem w czwartek (03 września) wieczorem i w nocy a zaraz potem spadło sporo deszczu. Wczoraj na mokrą glebę poszedł oprysk na chwast (mokra - znaczy to co deszcz namoczył czyli ok 5 cm) Liczę że i środki zadziałają i wschody będą ok tym bardziej że w kolejne dni podają niewielki deszcz. Czekam dalej na efekty. Wysiew Alvaro 1.9 kg/ha w rzędy co 20 cm. Co do nawożenia to dałem ... 800 kg/ha lubofosu pod rzepak. Plon z tego roku 4830 kg /ha. Oby tak i za rok...
  2. Alio

    Rzepak

    W lubelskim też jak na razie susza. U mnie takie w miarę"normalne" terminy to 20-25 sierpień choć zalecany to 15. Na ten rok jako że sucho, szukałem odmiany tolerancyjnej na opóźnione siewy. Wybrałem nową odmianę Alvaro F1. Tania nie jest ale w doświadczeniach wypadała bradzo dobrze. Co do opóźnionych terminów to widziałem u mnie i po 1 września siane rzepaki i nie były najgorsze, ale przy tak późnych siewach konieczne jest jesienne odżywienie co najmniej raz lub a razy.
  3. Kiedyś sporo sprzedawałem i kupowałem w agroloku. Teraz już coraz mniej a w zasadzie wcale. Jak kolega pisze coraz bardziej cwaniakują i kombinują. Ciężko ustalić termin odbioru, najczęściej dzwonią kilka godzin przed odbiorem. Ceny ostatnoio też u nich nie powalają z nóg a co do potrąceń za jakość to już niemal norma w większości takich firm. Wszystko jest cacy dopóki towar nie wyjedzie z gospodarstwa a potem zaporowe propozycje. Nieliczny plus współópracy z agrolokiem to pewność terminu zapłaty. Przynajmniej jak dotąd. Ale już i ich propozycje na zakup środków czy nawozów dokładnie analizuję i porównuję i na ogół ostatnio znajduję gdzieś lepszą ofertę. Co do sprzedaży to już ponad rok nic im nie sprzedałem. Sąsiedzi sprzedawali im pszenicę paszową i rzepak i też coś tam było na ogół nie tak.
  4. Alio

    Rzepak

    Ja dziś w nocy do dopiero pojechałem glifosatem. Odmiana Dk EQuiste. Takiego rzepaku nie pamiętam jeszcze u siebie. Ciągle dół zielony, łan nie przemierzony. Zbiór za ok 10 dni. Nie zdziwię się jak będzie piątka z ha. Oby...
  5. jak siałem poznaniakiem to bez problemu ustawiałem nawet 1.5 kg na wszystkich lejach. wystarczy obrócić to podwójne koło napędowe pośrednie. nie trzeba nic mieszać
  6. Skoro się nie opłaca to po co się męczyć i siać? Mnie jak wielu się opłaca. W ubiegłym sezonie liczyłem koszty i wychodziło że ich zwrot to ok 40-50T/ha a reszta zysk. U mnie średni plon to 70T/ha więc jeszcze gra watrta świeczki. W tym roku cena niska to i zysk będzie mniejszy ale na pewno będzie.
  7. Dziś mi znajomy powiedział, że skup w Bełżycach (lubelskie oczywiście) podpisuje umowy na pszenicę na żniwa. Ceny powalają. Konsumpcja 450 netto a paszowa 390 netto!!!
  8. Ja robię zrzutę s sąsiadem i bierzemy cysternę na pół. Mozna i kupić na niektórych składach nawozowych ale cena już dużo wyższa. Ja przetrzymuję RSM w zbiornikach 1000L rozcieńczony wodą do 30%. Co do załadunku to zamontowałem sobie na pompie opryskiwacza zawór 3-drożny i wystarczy przełączyć i pompa ssie sama ze zbiornika. Mam sporą pompę więc 1000l "ciągnie " ok 5 min.
  9. 15 l/ha???? Czy niektórzy już zupełnie poupadali na głowy??
  10. Co do godzin oblotu pszczół to wszystko zależy od temperatury i pogody. W ubiegłym roku pamiętam jak w czerwcu o 21.30 uciekałem z opryskiwaczem (plecakowym co prawda) z plantacji malin bo się okazało, że na kwiecie było jeszcze sporo pszczół. U mnie w okolicy PRION ale i sąsiedzi bardzo pilnują godzin pryskania i nikt w rzepak nie startuje wcześniej jak o 21, chyba że zimno i pochmurno. Kary dochodzą do 5 tys zł i słusznie. Dwa lata temu jednemu gościowi w okolicy udowodnili że pryskał rzepak po południu i wytruł sporą pasiekę. Oprócz 5 tys od PRIONu miał sprawę w sądzie od pszczelarza i płacił ponad 25 tys odszkodowania. Ja mimo że sam mam prawie 10 ha rzepaku w pełni to popieram, bo o pszczoły i zapylacze dbać musimy. A i groźne dla pszczół są nie tylko środki "na robaka" ale wszystkie. Nawet grzybobójcze czy zwykłe odżywki, o czym jak widzę wielu nie wie. Generalnie kwitnących roślin pryskać za dnia nie wolno niczym.
  11. Ja w tym roku trzymałem do kwietnia. Poszedł po 1510 netto z podwórka. W żniwa mogłem go sprzedać po ok 1230 netto więc róznica spora. Mogłem też na niego podpisać kontrakt po ok 1370 netto więc tak czy tak się opłacało. Przy partii 30 T zarobek dodatkowy od 4400 doprawie 9000 brutto więc spora suma jak dla mnie. Kontrakty niby dobre ale często trzeba rzepak przetrzymać nawet do 2-3 miesięcy. Tak jest w umowie. Z drugiej strony trzeba sobie móc finansowo pozwolić na tak długioe trzymanie rzepaku. Ja to wypracowałem przed jakoś czas i tak planuję wydatki że w żniwa nic nie sprzedaję tylko magazynuję. Myślę że silosy dawno na siebie zarobiły. W przyszłym roku myśłę stawiać kolejny bo się ciasno robić zaczyna...
  12. Właśnie przed chwilą pryskałem takim zestawem plus jeszcze mikro i cerone. Żadnych efektów ubocznych się nie spodziewam:)
  13. Ja w sobotę sprzedałem ostatnie 30 T po 590 brutto. Była to partia pszenicy o wilgotności ok 14.5-15% więc dobrze że poszla bez marudzenia. Auto podstawiała firma skupująca. Dziś już płacą 570 i jak mówił szef tak zostanie chyba do żniw.
  14. Ja pryskam mieszankę akurat mustanga i pumy i nic się nigdy nie działo. Ani chwastów dwuliściennych ani jednoliściennych. Ale jak ktoś ma czas biegać co kilka dni opryskiwaczem to proszę bardzo...
  15. U mnie stoi jeszcze 30 T pszenicy paszowej. Obdzwoniłem kilka firm co auta podstawiają i dają max 540 netto a zdziwiłem się, bo poblisku skup dajej trzyma cenę 600 brutto i chyba tam w końcu sam zawiozę.
  16. Alio

    Ceny nawozów

    Jaka lokalizacja tego składu? Bo może dochodzą koszty transportu i stąd róznica w cenie. Ja mam w tej cenie loco podwórko w lubelskim a do lubonia mam 450 km to koszt transportu trzeba liczyć ok 70 zł/T na tą odległość.
  17. Ja robie w ten sposob i daje 0.3 do T2 i 0.4 do T3
  18. Alio

    Ceny nawozów

    Panowie Luvena obniżyła posezonowo ceny nawozów. Dostałem ofertę i skorzystałem: Lubofos pod rzepak3,5 - 10 - 18.5+CaO+So2+Mg+mikro po 103 brutto Lubofoska 3.5 10 20 +S02 +Mg +mikro po 107 brutto Cena dla ilosci min 12 T. Platnosc dopiero we wrzesniu.
  19. Dokładnie tak jak piszesz kolego. Tylko zastanawiam się po co te szkolenia, kursy i zaświadczenia skoro poziom wiedzy wielu jest taki jaki jest.
  20. Ja planuję jak w ostatnie 2 sezony Yamato 303. Cenowo może nie szał ale moim zdaniem dobrze się sprawdza w rzepaku.
  21. Przy zabiegach w burakach nie patrzę na fazę rozwojową buraka tylko na fazę rozwoju chwastów. Tym niemniej drugi zabieg to zwykle ok 25 dzień po siewie czyli 2-4 liście buraka. Dawki gramanicydu biorą się z faktu, że pryskam praktycznie siewki roślin jednoliściennych a nie już rozwinięte rośliny.
  22. Ja od 2 lat przy zakupie jesienią rozcieńczam RSM nieco wodą i się wogóle nie krystalizuje. Na stronie Puław są podane proporcje. Polecam, to naprawdę działa a na wiosnę żadnych problemów. Nie muszę pisać że we wrześniu kupiłem RSM po niżej 900 bruto...
  23. Ja ze znajomym od kilku lat zamiast jechać osobno gramanicydem dajemy go do drugiego i trzeciego zabiegu herbicydowego w dawce odpowiednio 0.3 i 0.4 l/ha i wszystko pięknie usycha i żadnych negatywnych objawów na burakach. Tyle że na moich polach praktycznie nie ma perzu a niszczę w zasadzie samosiewy zbóż i owies głuchy Ale i perz jak się trafi to też ginie przy tej dawce.
  24. Ja dotąd byłem podobnego zdania, ale ostatnio gdzieś przeczytałem( nie mogę sobie przypomnieć gdzie, ale chyba w jakiejś gazecie) że bor podany podczas kwitnienia powoduje wzrost żywotności kwiatu (pyłek i słupki) co się przekłada na większą ilość zawiązek i wyższy plon. Zwłaszcza było to polecane przy stresowych warunkach czyli przy niskich temperaturach i długim deszczu. Oczywiście dawka boru mniejsza niż podawana wiosną. Spróbuję namierzyć ten artykuł wieczorem i podam źródło.
  25. Alio

    Rzepak

    U mnie szczyt oprysków chyba mam za sobą. Teraz w sumie tylko buraki pierwszy zabieg na chwastyi pszenica grzybek T2 ale to jeszcze chwilę. W rzepaku, żeby było na temat, poszedł w sobotę dursban z cyperkilem i 0.4 l CCC, bo karencja na pszczoły 3 dni. Dziś już pierwsze żołte kwiaty widziałem i po niedzielnym deszczu ruszył mocno do góry. Myślę że 2-3 dni i na polu zrobi się żółto. Ciekawostka z tego roku, że w żółte pojemniki praktycznie nic się nie łapało a na roślinach widywałem sporo słodyszka i pojedyńcze chowacze. Rzepak w tym roku piękny jak na razie i przy odrobinie szczęścia znów dobry plon się zapowiada.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v