szczerze - nie wiem jak utrzymują się całe rodziny z 40ha produkcji roślinnej bez dodatkowej pracy na etacie....
Mam niecałe 30ha razem z dzierżawami - bawię się w to z bracholem raczej z pasji, zamiłowania, sentymentu niż zarobkowo.
Nie korzystamy z MGR bo jesteśmy na ZUS-ie wszystkie maszyny kupione za gotówkę, posiadamy wszystko co potrzebne nawet na wyrost bo dałoby się to obrobić c-360 ale z racji braku czasu na tego typu zabawy w 2012r kupiliśmy renówkę 110.54, teraz latem 103.54.... Kasa niby jest, co roku przewalane dziesiątki tys zł ale mówiąc szczerze gówno zostaje na tzw życie...
Tak jak na wstępie pisałem, traktujemy to w ramach hobby, natomiast współczuję tym którzy muszą z tego żyć....