Leszek sorry że się wtrącam ale człowiek ma gospodarstwo na własność , rodzinę,idzie nie najgorzej a czasem mam myśli aby rzucić te krowy itd a Ty młody ,bez zobowiązań,z bratem na jednym podwórku,gdzie na niego ziemia chcesz sobie z krowami życie układać??? pomyślałeś czy jakaś dziewczyna zechce się w takie realia pchać?Jeśli gospodarstwo ma być brata to idź do miasta,zalap przyzwoitą robotę,idź na disco , pokręc się za panna i będzie Ci lepiej niż wikłać się w krowy i jeszcze wojny z bratem...