Jednego roku gościu pryskał pszenicę w wiatr jak wiał spalił mi obok groch nawet na 40 metrów szerokości , ale wyglądało to tak że groch przy pryskanej pszenicy był na ok. 5- 6 metrów szerokości przypalony po całości , w dalszej części pola już zaczynały się robić takie tak zwane języki , a powyżej 30 metrów to już te języki były takie delikatne mniej przypalone i już schodziły do zera , a Ty twierdzisz że wiatr zwiał oprysk na 120 metrów dalej by potem przypalić rzepak na szerokości 2-3 metrów po długości pola , ? Przecież takie twierdzenie jest śmieszne , i to tak delikatnie mówiąc . Rozumie że mógło zawiać i ten oprysk na te 100 metrów dalej rzucić , ale to by tu kółko przypaliło tam kółko przypaliło , a nie po całej długości i szerokoci 2-3 metrów . Już prędzej bym uwierzyw w takie coś że ktoś sobie testował drona do oprysk,ow i przeleciał testowo nad tym polem , niż w takie bajki o zniesieniu oprysku na ponad 100 metrów