Jeśli taki jegomość składa na siebie do dopłat bezpośrednich , to raczej musi wiedzieć co gdzie rośnie , żeby w dopłatach wiedzieć co pisać , a potem jak już ogłaszają jakąś jaumużnę , to taki jegomość może i mieszkać 1500 km od pola , a wie przecież co wpisał dopłatach bezpośrednich , i na tym się tacy opierają . Ogólnie Polak jak to Polak , zawsze coś zakombinuję , a jeśli jeszcze prawo i warunki temu sprzyjają to co tu się dziwić że cuda się dzieją , bo nawet logicznie myśląc po co taki wydzierżawiający ma wydzierżawić pole legalnie za zaużmy 2 tys , jak dzierzawiąc po cichu weżmie dopłatę na siebie + czynsz od dzierżawcy + kupę innych płatności , jeśli rok będzie korzystny ( typu suszowe , mrozowe , zbożowe i jeszcze pewnie inne . Wychodzi tak że po co wydzierżawiać za 2 tys , jak można wszystko pisać na siebie i wyglądać jakiejś klęski i skasować w sumie 2 x tyle