Ktoś kto ma małe dzieci i marzy o wojnie to chyba go pojebało. Chyba, że jest psychopatą chętnym na oglądanie swoich dzieci walczących o przeżycie. Ludzie k**wa zastanówcie się trochę. Wiem, że przewraca się tym gnojom w d*pach za ale naprawdę, czy ten kraj już dość na kartach historii nie wycierpiał? Poczytajcie trochę, posłuchajcie dziadków, rodziców i nie pier**lcie farmazonów.
Ale jakaś nieoczekiwana katastrofa naturalna mogłaby namieszać na świecie. I to jest najbardziej prawdopodobna opcja. Wybuch jakiegoś superwulkanu i na 5 lat zima wulkaniczna i to świat przetasuje