Dopłat nie powinno być żadnych. Ani do produkcji, ani do inwestycji. W całej UE. Kilka lat byłoby bardzo ciężko, ale później zdecydowanie lepiej niż dziś. Jakby się wszystkim, szczególnie lewicowym aktywistom, oczka pootwierały.
Niestety nie ma pewności czy takie kraje jak dojczland czy żabolandia nie dotowały by rolnictwa pod stołem