Przecież widzisz jak grubymi nićmi to wszystko szyte, poprostu jest pomysł żeby przerzucić koszty na rolników, pewnie zdają sobie sprawę, że da się to tylko na kilka miesięcy bo po zderzeniu z rzeczywistością będą musieli ostro odbijać, a i tak mogą już nie odzyskać tego co stracą. Bo mam wrażenie, że ubojnie się lekko przytkają wkrótce.
Jeszcze mam do was takie pytanie. Słyszeliście w poprzednich latach żeby ktoś za wyznacznik ceny skupu w Polsce podawał jakieś koncentraty z mleka? Co to za pierdolenie? Omp, masło, ser ale jakiś import idzie zagęszczonego mleka do kawy i to ma nam rynek załamać? Wyprowadźcie mnie z błędu ale chyba pierwszy raz widzę takie bajdurzenia