Masz rację. My nie padniemy, my nie musimy się rozwijać, zgodnie z wizją komisarza Wojciechowskiego, powrót do korzeni, 3 krowy i dwie świnie, dojenie do wiadra. My jesteśmy wytrzymali, polski chłop pańszczyźniany do ziemi przywiązany. Ale spółdzielnia to co innego. Tam za darmo nie da się robić. Nikt nie mówi, że spółdzielnie mają płacić ponad swoje możliwości. Ale trzeba to zrównoważyć, a nie wszystkie swoje błędne decyzje i niepowodzenia biznesowe przerzucać na garb rolników