Bardzo prosto się liczy parametry w Mlekovicie. Bierzesz duży format papieru, np a3, malujesz zegar, ale zamiast godzin wpisujesz zakres od 2.0 do 4.2 na tarczy. Później bierzesz butelkę po jakimś napoju, ekskluzywnym żeby podkreślić elitarność spółdzielni do której idzie mleko, może być np butelka po harnasiu, dobrze by było jakby z promocji w Żabce albo najlepiej wygrany z kapsla. Kręcisz wtedy o północy w pełni księżyca dwa razy raz za razem butelką po tarczy i wychodzą ci aktualne parametry mleka w mlekovicie. Jeszcze musisz rzucić na koniec monetą żeby się zdecydowało które to tłuszcz, a które białko.