Ciekawe co to za uczynna k**wa doniosła że kombajn chodzi po polu. Myślę że zrobił strategiczny błąd, zamiast wyjeżdżać swoim bizonkiem mógł zamówić jakiegoś lexiona z dalszej okolicy, nikt by wtedy uwagi nie zwrócił. No chyba że te mendy same monitorują pola, czego w sumie myślę byłem świadkiem kilka razy