Skocz do zawartości

komizmo

Members
  • Postów

    3405
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez komizmo

  1. A kryptosporydioza? To chyba ten czas, że atakuje bardziej
  2. To oczywiste, że najprawdopodobniej weterynarze przenoszą to. Ale przy zjadliwości tej bakterii nie wiem jak mogliby tego uniknąć.
  3. Pytanie gdzie szukasz. Ja badałem te roniące
  4. No nie wiem. Czytając o tej bakterii jest bardzo wątpliwe kolego żeby przenosiła się w stadzie tylko przez igłę. Raczej jeżeli raz ją wykryjesz, to masz ją na gospodarstwie już zawsze... Z mniejszymi lub większymi kłopotami...😐 Nieprzypadkowo sowieci używali jej jako nośnika innych zabójczych szczepów w broni biologicznej
  5. Czesio1612 z tego co wiem u nas weterynaria wyrywkowo sprawdzała z bruceloza i gruźlica. I wiem że były przypadki wykrycia z problemami później o jakich piszesz. Czy w razie wykrycia w mleku, można się także powołać na szczepienie? Mleka nie sprawdzałem i nie zamierzam bo jak wiadomo siewstwo jest okresowe i nie ma to większego sensu.
  6. @Paulina1985rozwazam wiele opcji. Kasację w najgorszym przypadku także
  7. Nie. To śliska sprawa jak wiesz. Zastanawiam się co robić dalej szczerze mówiąc. Pewnie w okolicy 80% stad to ma. Jednak niestety już mam świadomość, że i ja
  8. Niestety, wiedziałem od dawna że występuje na terenie. Miałem swoje podejrzenia. Teraz poprostu już wiem. Niestety, nie trzeba nic kupować żeby być tym "obdarowanym". Nie badałem całego stada. Kilka podejrzanych sztuk. Ale z tego co widzę po ostatnim roku presja wzrosła. Podejrzewam że to stary "nabytek" i zastanawiam się co spowodowało, że tak się objawiło w zeszłym roku bardzo.
  9. Dochodzi póki co bvd. Wałka z q to jak z wiatrakami z tego co czytam. Słowo klucz to zachowanie ścisłej higieny, głównie wycieleń, aby szczepionki coś dawały. Tak wynika z informacji od tevy, producenta szczepionki. Jednak znając charakterystyke tego cuda to wg mnie jest nie do ogarnięcia. należało by zachować sterylność laboratorium. Dlatego się zastanawiam, jak to się ma w przypadku wprowadzenia samego szczepienia. Czy to poprostu się spina finansowo. Czy lepiej zostawić to jak jest i wkalkulować niepowodzenia w koszty?
  10. Czy to poprawia sytuację w kwestii późnych ronień? Czy pieniądze w błoto?
  11. Czy ktoś tutaj prowadzi program szczepień na q?
  12. Jaka spółka? Spółdzielnia.
  13. Ile podajesz?
  14. Ja mówię cały czas, że obecne ceny za surowiec to wielki ..uj. A to jest potwierdzeniem tej tezy.
  15. O Łowiczu to już tu mało słychać. Ciekawe jak płacą przy dostawach w okolicach 15k miesięcznie?
  16. To dopiero będziesz mógł zweryfikować za dwa, trzy lata błyskotliwy młodzieńcze
  17. Mnie się czepiacie, że wróżę z fusów,a sugerujecie się twoją pogodą na pół roku do przodu 😉
  18. Oczywiście, że nie można przewidzieć ceny w oparciu o podaż, popyt, czy to ile może być mleka w proszku w magazynach. Ale niestety widać tu kilka zagrożeń poza tymi. Wg mnie to: 1. Wzrost kosztów produkcji za którymi nie będą nadążać wzrosty cen za surowiec. O ile w ogóle będą próbowały. Chyba tylko osioł nie widzi co się dzieje. 2. Wisząca nad bydłem choroba zakaźna w stylu asf, ptasiej grypy. To kwestia czasu aż ktoś to podchwyci, a kandydaci na taki pomór są. Nie będę tu podawał, aby nie podsuwać pomysłów, ale niestety tak jest. Wystarczy, że będzie "zapotrzebowanie" na takie coś. 3. Nagonka ekooszołomow i ich organizacji na rolnictwo, głównie hodowlę bydła. Puszczanie w eter ciągłych paszkwili i prowokacji. Czekają tylko na jakieś okazje. I mogą nam naprawdę napsuć jeszcze krwi (Patrz punkt 2). No to tylko trzy, a pewnie znajdzie się więcej...
  19. Ok. Zrób sobie zdjęcie tej strony.😁
  20. Niestety, wbrew obiegowemu hurra optymizmowi co niektórych tutaj, uważam, że 2020 to może być ostatni względnie dobry, do "wytrzymania" rok w mleczarstwie.
  21. Koleżanki i koledzy, życzę wszystkim żeby nam starczyło sił i chęci w tym nowym roku na babranie się z krowami 😌
  22. Ale pier**lisz. Co to, hodowcy krów są odpowiedzialni za ceny ziemi? Chyba u ciebie. A co do przekonania o tym że polski rolnik to nierób to jest jeszcze takie, że polski chłop to nie zachodni farmer który musi zarabiać. Polski chłop nie musi, ważne żeby się narobił i siedział cicho na ryju, tak jak tu niektórzy doradzają
  23. Jak będzie zjazd w dół to też powoli zacznę zjeżdżać z tym interesem. A są już do obniżek preteksty, a to prąd, a to GDT -5%. My doimy ręcznie do wiader, a w domu dwie żarówki, więc wiadomo, za prąd więcej nie zapłacimy. Za chwilę wszyscy muszą mieć silosy, nowe płyty, chu wie co jeszcze wymyślą i obniżka mleka do tego. Jebać taki interes
  24. My to mamy coraz mniej kolego. Z roku na rok
  25. Serio to jest na rok? 😆 To chyba na nawozy, a nie rozwój gospodarstwa..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v