Na przykładzie z okolicy: cena ziemi rolnej do normalnej uprawy ok.100000/ha bo dużo chętnych. Kilka nowych domów rolników, następne w budowie, większość po remontach, przebudowach, rozbudowach. Kilkanaście nowych magazynów, przechowalni, garaży w ok.50% bez tablicy. Ilość nowego, bądź kilkuletniego sprzętu jak nigdy wcześniej. Gospodarstwa do 40ha, kilkanaście większych. W zasadzie bez pracowników, w zasadzie każdy bez większych problemów obrobiłby dwa razy tyle co obecnie. Kupa wolnego czasu. I co, źle? Źle to jest wszelkiej maści nierobom i lewusom, co nic im się nie opłaci. Kto zaradny z głową na karku nie narzeka.