Miejsce wybierasz sam, tak by Tobie pasowało i nie było omijania,blisko do prądu, a nie jakiś "patyczak". Chyba, że są jakieś przeszkody, np. za blisko studni sąsiada, to wtedy hydrogeolog robiący projekt, pokaże obszar na którym możesz wiercić. Sąsiad wezwał takiego czarodzieja i w miejscu wskazanym przez sąsiada "mistrz kijka" rzekł: "tu wody brak, są tylko kamienie" i odsunął miejsce o ok. 100m. Sąsiad zapłacił 12lat temu 100pln i po namyśle wiercił w pierwotnym miejscu. Wody mu nie brak.
Pierwsze kroki do hydrogeologa. Jestem na bieżąco z przepisami, bo akurat kopię drugą.