Buty chował. Zarty na okrągło ze wszystkich z plebanem włącznie. Zmarł w największe mrozy, pogrzeb jutro o 11, a dziś o 15 kopidołek wykopał 25-30cm. Całą noc 8 chłopa, -20st.C, prąd doprowadziliśmy ok.700m, opony ciągane za samochodami na ognisko na cmentarzu. Glina zmarznięta na 1,3-1,4m. Do domu wróciłem o 9. Wieczorem impreza dla całej ósemki.