Nie znam Cię, a z postów wynika, że porządny z Ciebie człowiek. Masz dla kogo żyć. Młody jesteś. W tym przypadku nadzieja to za mało, Ty masz być tego pewny!!! Trzym się.
https://www.olx.pl/d/oferta/john-deere-6610-super-stan-5690mtg-CID757-IDKiJGe.html#24bcda078f
Wolałbym tego. Mój identyczny, tylko bez tuza i z mniejszym przebiegiem.
A dlaczego nowy? Przecież ten ma prawie 30lat. Ok. bez przebiegu(niby), ale czy to zdrowe dla wszelkiej maści uszczelniaczy? Wyjedziesz w robotę i zacznie lecieć jak z mtzeta. 40000pln to absolutny max. Za 70000 sprzedam Ci swojego Lampo 50, od nowości u mnie, niecałe 5000mth i tego zetorka objedziesz z palcem.
Dajcie spokój i olejcie trola. On wie wszystko i tylko on ma rację. On może wyzywać od gamoni, analfabetów itp. Nam nie wolno. Ignorować, nie odpowiadać i tyle.
Pierwsze f10 to faktycznie lipa, po lifcie już lepiej. Tylko problemy biorą się z powypadkowej historii tych aut. Fakt, że elektryka e60 jest bardziej rozbudowana niż w promie kosmicznym z tamtych lat. Mojego też już wypadałoby wymienić na coś nowszego, ale szkoda. Nikt nie zapłaci, a oddać za grosze nie warto.
Tak się składa, że mam e61 z 2008 z krajowego salonu, nie bity, dojeżdżam do 300000km. Z elektroniką żadnych, ale to żadnych problemów. Wcześniej miałem delikatnie uderzoną kupioną osobiście od Niemca, jeżdżącą i tam były problemy.
Na pewno nie bierz żadnego ursusa, przeżytek. Główny to 6cylindrów. Używka będzie tańsza, ale zawsze jest ryzyko. Nowy to znów góra pieniędzy. Sam się rozglądam za używką. Podobny areał. I tylko jd albo claasa biorę pod uwagę.
Przeczytaj pierwszy post w temacie:
Gdzie tu jest o kilkudziesieciu tys.?
A teraz moja teoria: korbanki wy***ali cię z roboty i wylewasz frustrację na forum.
Bez odbioru.
Tak,tak, nowy zetor 170hd kosztuje kilkadziesiąt tysięcy. To kolejna twoja teoria, czy masz na to jakieś dowody? Żałosny jesteś. Wszędzie będziesz się przypieprzał?
Do autora tematu: używany ursus kontra nowy zetor czy zachód? Skąd taki rozrzut? Na główny ciągnik wybieraj 6 cylindrów.