Do wódy to karkówka czy inne mięcho, a nie placek. I się dziwisz, że potem chorujesz. Finlandia była dobra 15lat temu, stock z 10. Spróbuj Chłopska pędzona, Ogiński albo Samogon podlaski. To ze sklepowych, chociaż porządnego bimbru nic nie przebije. I najlepiej z prosto z zamrażarki.