Przy świniach jest dużo mniej roboty,rano nakarmie i mam 5 godz spokoju,dwa razy w tygodniu wyrzucam gnój ,i co najważniejsze daje wszystko do jednego wiadra-pasze,wode,grys i ziemniaki i wsypuje.Byki czy jałówki to wogóle inna bajka,codziennie wywalanie gnoju,osobne karmienie i pojenie i trzeba więcej paszy.Wracając do opłacalności ,to się dziwie ludziom ze się opłaca,robić dwa lata za tysiąć złoty to ja dziękuje,u mnie sąsiad miał świnie i przeszedł na bydło,to codziennie do 21 się świeci światło w stajni ,bo nie może się wyrobić
Właśnie,jak przyjdzie kupić cielaka,policzyć koszty paszy to zastanie wielkie gówno na pryzmie ,a gdzie własna praca przez dwa lata