Hl idzie o wiele lepiej, na pusto o wiele ciszej jedzie, a na pełno jest stabilna, nie buja się na boki, a to tylko dlatego że ma "miększe" resory i przy załadunku opiera się na odbojnikach. Brandys dobry jest do 25 km/h, przy 40 to już strach w lusterko patrzeć ;)
W semi powershift zawsze będzie szarpniecie przy zmianie zakresu, jedynie rozwiązanie to zmiana zakresu że sprzęgłem. Natomiast w full powershift wszystkie biegi wchodzą płynnie jak jest dobrze skrzynia skalibrowana ;)
U nas też gościu siał chyba 07.09 i rzepak nawet w miarę wygląda. To chyba coś z ustawieniem tego Mzuri spieprzyli, albo rzepaku nie przypilnowali, bo to niby takie dobre siewniki... Jakby nie było licząc tylko nasiona i koszt siewu to jest min. 400 zł/ha, przy 100 ha są już 40 tyś. w plecy...
I dlatego wolę do takiego samego opryskiwacza, zapiąć ciągnik 150 KM na szerokich kołach, niby trochę więcej gniecie, ale za to kolein nie ma i wszędzie przejedzie. No chyba że zestaw pracuje w buraku, to faktycznie starty trochę jest...
Aż taki piękny to nie jest, widziałem lepsze ;) Ten mocznik niby ciekawy, ale przecież i tak przy rozpoczęciu wegetacji prawie nic z tego azotu nie będzie dostępne i dawkę startową saletry wypadało by dać...
Ktoś bajki puszcza, a wy wierzycie. Duże gospodarstwa potrafią szybciej ogarnąć się z nawożeniem niż nie jeden co ma 50-100 ha, wielkie kawałki i porządny sprzęt i roboty ubywa. Ja na moich kawałeczkach dziennie bez problemu potrafię na 60 ha nawóz rozsiać Gdzieś słyszałem że Niemcy w styczniu/grudniu mocznik wysiewają, ale czy to ma sens to ja nie wiem...
Żeby zima przyszła prędzej, zanim by zdążył skiełkować, to mogło by być pięknie. Jak zima będzie taka jak teraz i przyjdzie w lutym kilka dni po -10 to niestety nic z tego nie będzie... Ale doświadczenie ciekawe informuj nas o stanie tej uprawy :)
Ciekawe jaki miałby start jakby tak przezimował :) W najbliższym tygodniu temperatura nie ma schodzić poniżej zera, a w dzień nawet do 10 oC, także warunki prawie wiosenne. Co ciekawe na korzeniach widać, małe nowe przyrosty korzonków.
Dokładnie, jakby nie węglik to już by to inaczej wyglądało. Jedynie na przednich zębach, co za kołem idą widać mocniejsze zużycie i przydało by się je napawać, a tak reszta powinna drugie tyle hektarów zrobić.
Co do grubera to to jest Mandam Top, ale jak widać elementy robocze ściągneli z Kockerlinga :)
Kamienie to już ciężki temat, u mnie występują sporadycznie, ale jak się jakiś trafi to za każdym razem naciągał się gwint w śrubie i redlica była po prostu luźna, ale węglik na szczęście nie odskoczył. U znajomego w Terrano na mocno zakamienionych ziemiach potrafiły spieki odpadać, ale niby ostatnio jakoś inaczej te spieki lutują i już nie ma z tym problemu ;)
Mój Yato https://toya24.pl/product-pol-10005156-Klucz-udarowy-kompozytowy-1-2-1356-Nm.html według producenta potrzebuje 150 l/min przy 6 barach. Osobiście używam go na ciśnieniu 8-10 bar, wąż 12 mm prosto z beczki i jest szatan Swoją drogą bardzo wytrzymały sprzęt, u mnie pracuje bez naoliwiacza (bo te szklane dziadostwo co chwile, albo pękało, albo się rozszczelniało) jedynie raz na jakiś czas kapne trochę oleju prosto w złączke i chodzi już tak 5 lat
Mi tam taka pogoda pasuje, przynajmniej pszenica siana w listopadzie elegancko wychodzi, a reszta praktycznie stoi :) Kiedyś sialiśmy 20 lutego jęczmień i to był strzał w 10. Roślina ma o wiele lepiej rozbudowany system korzeniowy ;)