Jest problem z węglem. Zawsze odbieram prosto z kopalni. Diler kopalni wypisuje mi kwity i kasuje swoją marże a ja sam odbieram. Teraz to tak wygląda że diler ma tylko 2 auta ekogroszku na tydzień i to sprzedaje małym odbiorcą bo ma dużo większą marże. Całe szczęscie że czasami brałem z ostrowa z węglozbytu. To jest ten skład który całe nadwyzki miału wziął do siebie ze dwa lata temu. Ile tam tego leży to głowa mała. Ekogroszku dostają tylko 4 samochody na tydzień. Kierowniczka mi powiedziała że sprzedaje mi ten groszek tylko dlatego że mam historie zakupów u nich. Też mają więcej chętnych niż towaru.
bańka jest wtedy jak bez żadnych podstaw ekonomicznych rosną ceny. Tutaj masz energie i gaz, który szybuje do góry.
Ciekawe czy zakłady chemiczne zostały zmuszony przez rządy do zamknięcia ze względu na małe zapasy gazu. Czy po prostu policzyli że nikt nie kupi takiego drogie azotu i będą dokładać do interesu.
W to że grupa azotu magicznie obniży ceny to nie wierze bo momentalnie by to pojechało na zachód.
tyle jest tych progamów 13,14 emeratury, 500+, krowa +, może zrobią program azoty + albo nawozy +. Co sądzicie? Jakaś chwytliwa nazwa by się przydała.