Bo łożysko w kole zamachowym i tak się kręci podczas wciskania sprzęgła, stają wałki ale łożysko z kołem zamachowym się kręci. Jeżeli sprzęgło zrobiłeś a pisk nie ustał to trzeba dalej szukać, teraz już na początku skrzynii
Kolego, ciśnienie w układzie się nie zmniejszy i to nie jest ważne czy jest jeden czy 10 siłowników, ciśnienie zawsze jest takie samo, zwiększa się tylko sumaryczna siła tłoczysk a wydłuża się czas podnoszenia bo potrzebne jest więcej oleju. A co do pokryw to pasują idealnie, a podstawę filtra można założyć od wspomaganie od c-385 (koszt ok. 80-100zł)plus do tego filtr olejowy od zwykłej 60, gwinty pasują Ja mam taki filtr u siebie w 60 w wspomaganiu założony
Przecież nikt specjalnie nie jeździ po nierównościach żeby ciągnik wywrócić, poprostu czasem zdarzy się wypadek nieraz z winy maszyny ale częściej z winy samego operatora... I wtedy tak kabina jest właśnie jak przysłowiowy gwóźdź do trumny
Kolego,ja nie mowie że jest głośno, bo poziom hałasu czy w tej czy w nowej nawet od Naglaka będzie mniej więcej na takim samym poziomie ale już biorąc pod uwagę inne względy to w porównaniu z innymi kabinami ta wypada blado lub nawet źle i nie pisz że nie straciłeś zdrowia bo masz dopiero 18 lat, w tym wieku nawet największa niewygoda potrafi nie przeszkadzać ale wszystko wychodzi dopiero wieku 40+.
Dla własnego zdrowia? Nie oszukujmy się kabina jest mała i ciężko nawet do niej wejść. Pomijam już nawet to że bezpieczeństwa operatorowi nie daje żadnego,noo chyba tylko że takie żeby się na głowę nie lało. Wiadomo że kabina to nie małe koszty ale też nie zakłada tego na rok czy dwa..
Powiem Ci że na razie śmiga lepiej niż się spodziewałem. Żadnych remontów związanych z napędem nie odnotowałem, zmieniałem tylko pompę wody i pompę hydrauliczną (na Waryńskiego ale wytrzymała tylko 1,5 miesiąca i teraz leży w reklamacji)