Witam, od kilku lat chodzi mi po głowie wejście w uprawę buraków cukrowych. Pasowałby mi, jako kolejna roślina w płodozmianie bo uprawiam tylko pszenicę ozimą, kukurydzę oraz rzepak ozimy. Posiadam fajne kawałki z dobrą glebą. W dodatku w tym roku robiłem pełne badania makro i mikro więc w miarę będę wiedział co siedzi w ziemi. Na początek chciałbym zasiać kawałek 2 hektary, oczywiście chodzi mi o siew w sezonie 2025, ale być może, to już dobry moment, aby zacząć się do tego przygotowywać. Obecnie na tym polu jest uprawa pszenicy ozimej, Jesienią 2023 poszedł obornik bydlęcy w ilości 30 ton/ha. Po żniwach słoma zostanie ścięta, następnie planuję zastosować 4t/ha wapna morawica (ph w badaniach około 6). Po wapnie wleci zestaw siewny na bronie talerzowej i wsieje rzodkiew oleistą (muszę). Po 15 listopada pójdzie mulczer i tak osłonięta gleba zostanie na zimę. Po 15 lutego myślę wykonać płytką orkę (nie lubię, nie oram od kilku sezonów ale w burakach chyba konieczność. A może nie????). Następnie oczywiście nawożenie uprawa i siew. Z grubsza tak obmyśliłem strategię od strony technicznej. teraz mi podpowiedzcie, jak od strony kontraktacyjnej do tego podejść? Proszę o wytłumaczenie jak krowie na rowie. Z kim i kiedy się na pierwszym miejscu skontaktować żeby zakontraktować buraki (w okolicy bodajże odbiera cukrownia Glinojeck). Dodatkowo opiszcie mi jak to jest, czy nasiona i opryski kupuje sie na własna rękę czy to cukrownia ogarnia? czy te wielkie piękne kombajny co kopią to też cukrownia, czy prywatnie trzeba sobie szukać usługi? Bardzo proszę również o to by nie zniechęcać mnie do ich siewu. Chcę sam wytestować na swoim gospodarstwie. Jeśli ktoś zapyta jednak PO CO CI TO? Odpowiadam: W uprawach pszenicy, kukurydzy i rzepaku osiągnąłem już rekordy możliwe do uzyskania na moich ziemiach, ponadto posiadam już bardzo dużo wiedzy w uprawie tych roślin (oczywiście ciągle chętny jestem na nowości) a jestem chłonny wiedzy i doświadczeń w innych uprawach.