Nie wiem, może zrobią Ciebie od razu generałem o mnie się już nie musisz martwić, bo ja już pod wojsko nie podlegam, no może w razie wojny jeszcze przypilnować i wyperswadować karabinem na tyłach, żeby takim jak Ty nie przypomniało się czasem że mleko na gazie zostawili i chcieli wracać do domku.
Wszystko ma rację bytu, bo w razie wojny kula w łeb jak nie chce walczyć albo się uchyla, wtedy zabawy już nie ma, ale wielkim jednak błędem było zawieszenie służby wojskowej.