Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    2014
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Chłoporobotnik

  1. Gdzie obrobią? Będę jeździł uj wie gdzie... Przetapiam w krążki i wymieniam jak w moim byłym kole jest wymiana, 8km od chałupy.
  2. Nie więcej niż 5kg. Węzę biorę tylko grubą.
  3. Ja ramki w gnieździe wymieniam tylko przez dawanie do góry. A ul drewniany to u mnie całkowicie odpadał od początku...
  4. Pełnej. Nie lubię półkorpusów i małych ramek. Unikam korzystania z tego.
  5. Nawet o tym nie myślę, póki co. U góry dopiero 6 ramek, w tym 4 z czerwiem. Jeśli już to później półkorpus się wrzuci.
  6. Ja się nie niepokoję. Węzy już na dół dostały 4 ramki. A w razie draki pójdą do izolatorów albo metodą Kasiaka się rozroi.
  7. Obiad zjedzony, trochę kosiarką kurom trawy ucięte, jechać handlu dobić i ramki drutować.
  8. Nie trafi. Za pieniądze. Ciepło, słonecznie, pszczoły szaleją.
  9. A po co? Nie chodzę... Jutro auto gospodarcze by umyć trzeba i ramkami się zająć. Zapasu narobić.
  10. Nie trafi. Trza spać, jutro następny dzień zajęć.
  11. Nie ma. Jeśli siostra wcześniej wykorkuje to żadnej. Najmniejszej.
  12. Zdążę przep*erdolić to zdążę, nie to nie. Gmina przejmie i będzie niszczeć jak wiele starych chałup w okolicy, których niedługo będzie coraz więcej. Nie lubię pracy i aktywności, która nie przynosi zysku czy korzyści. Dla mnie to debilizm chodzić na siłownię czy biegać bez zarobku na tym. Ja też nie kupiłbym od nikogo. Nie będę pola trzymał żeby po żywność do sklepu chodzić. Łącznie 7mm dziś.
  13. 4mm za noc i teraz też co chwilę spokojnie pada.
  14. Węzę rano wtopiłem - wysłali nas dziś i jutro na wolne. Ramek mam jeszcze z 20 odrutowanych na zapas. Resztę się pozbija i odrutuje w sobotę albo niedzielę. Rozsiewacz mam od bodajże 11 marca umyty i wstawiony w kąt. Dwie rodziny mam bez nadstawek, raczej będę je łączył. Jeszcze zdążyłem wygospodarować czas aby skoczyć do somsiada na flaszkę. Jutro pobudka 4.30, 19 kurczaków do oskubania i powyrzucać gnoje.
  15. Ja dziś ostatnie ręcznie wsadził. Zostało posiać i posadzić w tunelach. Rzepak już zaczyna kwitnąć.
  16. Czemu tak brzydko zimnioki nazywasz? My nie pyrlandia... Gorąco ale wiatr chłodzi.
  17. Tak to jest większe prawdopodobieństwo.
  18. Bo się kobity nie zbliżają.
  19. Nie lubię wody. I w dodatku to mój atut.
  20. Nie znajdzie. Ja po prostu nie dbam o to - z raz w tygodniu się ogolę i wsio. Do tego brudne portki i łapska z brudnymi, długimi paznokciami więc odstraszacz idealny - działa.
  21. Jeśli wierzysz w cuda - to nawet nie mam pytań... Ot widzisz, o inny sens mi chodziło. Czyli o ewentualne ulegnięcie jakiejś natrętce. Więc jak widzi raz na parę tygodni w sklepie gościa zarośniętego, przygarbionego, z brudnymi łapami to nawet przez myśl nie przejdzie spojrzeć. Po drugie kontakty bezpośrednie z ludźmi takimi prorodzinnymi, dziećmi wzbudzają we mnie na dłuższą metę odrazę i tym bardziej utwierdzają w przekonaniu by nic nie zmieniać. Praca na etacie? Zgłupiałeś? To ma być najmniejszą linią oporu, jak najprostsza i możliwie najlżejsza w danym fachu. Siły i energię trzeba zachować na to co po pracy. Etat dla to tylko niezbędnik a w żadnym wypadku hobby, coś co lubię i na co tracę całość swojej energii.
  22. Zagrzebanie się w robocie aby nie myśleć o tym co mogłoby być, nie patrzeć na wam podobnych i nie ulec pokusom waszego prorodzinnego, przewrażliwionego świata.
  23. Po tobie będzie ktoś inny. Może i inaczej będzie postępował... "Rodzimy się, umieramy a życia wciąż wystarcza".
  24. Pędzę? Nie zauważam. Po prostu im mniej roboty tym więcej głupich myśli. Idąc tym tropem - po co wam rodzina, żony, dzieci?
  25. Zamiast niego będzie inne. Albo i nie. Wszystko się kiedyś kończy. Wcześniej albo później. Taka kolej rzeczy i tyle.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v