Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    1988
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Chłoporobotnik

  1. Zaorz jak człowiek porządną ziemię i zauważ różnicę. Wójt był do tego nastawiony jak ty - och, ach, jaki to cud. Po 4 latach eksperymentów zostawił jeszcze 2ha jako porównanie ale reszta - pług. Jeden, z sąsiedniej wsi to jest właśnie taki jak ty - czasu na nic, to papra. U nas płodozmiany liche od 20-25 lat. Pszenica - rzepak - kukurydza. Hodowli brak, ziemniaków, buraków już prawie nie ma. Zawsze robiłem podorywkę. Tradycyjnie, pługiem. Dwa lata temu sierpień gorący był, mówię, nie, kultywatorem przejadę... Posiałem poplon, kultywator na to... A na kawałku oddalonym o 200m od mojego syfu zrobiłem Seniorowi podorywkę i posiałem taki sam poplon jak u siebie. Tydzień później. Gorczyca była jak las a u mnie lichota. Od tamtej pory wróciłem do podorywek. Co do wody... Mało razy się suszyło jesienią albo wiosną żeby zasiać czy posadzić ziemniaki... 2 lata temu wiosną było tak mokro, że 3 dni pod ziemniaki suszyłem kawałki... Pod pszenicę kiedyś też...
  2. Dziwne to to. Dlaczego odszedłeś od normalnej orki? Widząc w okolicy jednego bezorkowca to ten syf na wierzchu jest przerażający.
  3. A to nie rozumiem.
  4. A Ty nie masz siewnika bez lejków czy mnie pamięć myli?
  5. Wiosną na glinie to pikuś bo się lepiej uprawia, jesienią gorzej. Choć pszenica i jęczmień poniżej 200kg/ha wyszło nieźle ale owies zdecydowanie za rzadko.
  6. Chleb się piecze, obiad zamarynowany, co by tu dalej grzebnąć? Zachmurzone.
  7. Warzywa swoje, ziemniaki swoje, mięso swoje, chleb, miód swój to po co jeździć? Z czego się śmiać? Takich się powinno promować.
  8. A z jakiej strony? Jestem samowystarczalny. Ja do sklepu nie muszę chodzić, raz na 3 tygodnie wystarczy. Kurom światło zgaszone, gdzieś daleko syreny wyją, można iść spać.
  9. Nie widzę tego... Z dużymi nie mam do czynienia a mali z którymi mam kontakt albo się nie kwalifikują albo często nie biorą.
  10. Przedtem to on w mieście żył.
  11. No, czyli jak z socjalami... Niby nie popierasz ale bierzesz...
  12. No jak do kościoła chodzisz i na rekolekcje to przypuszczałem, że wierzysz... Twoja sprawa.
  13. Bizony. Nówki z Płocka. RSP powstała w 1977 i miała 4. KR najpierw dwa a w szczycie 4. Vistula była jedna, u prywatnego. Zamienił ją później na Rekorda i Rekord jest do dziś.
  14. Ty sobie wierzysz w życie po śmierci a ja w to. Obaj się pewnie na tym przejedziemy ale trudno.
  15. Snopowiązałek to nawet ojciec nie pamięta a przyszedł tu w 1981. Snopowiązałki były bardzo krótko w KR. Prywatni tego nie mieli.
  16. Ono się skończy... Na pewno...
  17. W Boga nie wierzę ale w to wierzę. Nie uda się - trudno. I tak i tak na zmarnowanie. A gdzie ja piszę, że chcę powrotu tego co po wojnie albo przed? Ja piszę o czasach jak byłem sraluchem...
  18. Zajrzy bieda i głód w d*pę to się skończą ochy i achy.
  19. No jakie mam nowe maszyny? Ani jednej nowej nie kupiłem... Dziadki 40 lat temu u nas już kombajnami kosili... Senior kupił C-330 w 1993, używkę...
  20. Wróci. Prędzej niż się ludziom wydaje. Wierzę w to mocno jak niektórzy w Boga.
  21. Co unowocześniam w polu? Owszem, mam zimowy owies, sieję poplony a co więcej? No czasem na grzyba opryskam.
  22. Pisałeś, że w C-330 wymiana korka nic nie da... A tu na nowym przestał się pocić.
  23. Ja się z tego nie cieszę. To są już kołchozy... Po dwóch - trzech "dziedziców"... Fajnie było, zawsze to miło wspominam i staram się to kultywować. Czyli względnie po staremu w polu. Nowości owszem, zdarzają się. Owies ozimy posiany, czasem jakiś fungicyd. Poplony teraz. Ale reszta? Dalej po staremu - podorywki, bez oprysku na chwasty w ziemniakach, konna kopaczka... Sianokosy to kosa w ruch.
  24. Nauczyłem, przyzwyczaiłem i tak już zostanie. Dopóki mogę to będę robił. Sam. Ja tak nie uważam ale mniejsza o to. Takie to smutne i przygnębiające jak się widzi te pola teraz.
  25. Wszystko w porządku tylko, że od takich wiecznie słyszę płacz, że to co kupią to ujowe. To niech nie narzekają. Ja to lubię bo dziadkowie we mnie to zaszczepili, zwłaszcza dziadek. Tak bardzo chciał mieć swoją chałupę, krowę, że nie przyjął mieszkania...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v