Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    1988
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Chłoporobotnik

  1. Jak ktoś miał dwa konie to już był bogaty... Ginęły ale były, tak do 2010-2011 to jeszcze się trafiały. Później już mało. No i samy, to uwielbiałem. Sąsiad miał "15", ten dźwięk jak go palił z korby...
  2. Z trzydziestkami miałem niewiele do czynienia. Jedną przyjeżdżał gość do objeżdżania ziemniaków, ciągnięcia rządek i czasem do siania. Resztę ogarniał sąsiad osiemdziesiątką i dwoma C-4011. Czasem kółko przyjeżdżało. Wcześniej, ale tego to nie pamiętam (choć człowieka znałem, przywoził zawsze samice do dopuszczenia i dziadek z nim nigdy nie wychodzili ze stajni trzeźwi), też robił siuntką. No i koń od sąsiada. Mały kucyk.
  3. SKR w bodajże 1992. Później już było tak jak wcześniej - KR. Byłem może 6 letnim sraluchem, babka mnie cap za rękę i poszliśmy do kółka zamawiać kombajn, z 700m od domu było. Gwar, pełno ludzi, rozdarte kobity, chłopy też nie przebierające w słowach i żelazny dyspozytor siedzący na schodach. Wandzia "telexpress depesze", wiecznie strasząca, że wyśle depesze do "Telexpressu", że kombajny nie dojeżdżają... Tak było. Tak kiedyś wyglądał Pioter.
  4. Najpierw kółkowa była czerwona, później pomalowali na żółto. Ciągała pług i odśnieżała drogi. Jak Sipmy były dwie to jedną ciągała siuntka, drugą 3P, później już tylko 3P. Prasa i kombajn to były najbardziej rentowne usługi w kółku, jeszcze z 9-10 lat temu to Rekord i Sipma nie stygły. Później tylko gorzej. W 2018 sprzedali kombajn, w 2019 wszystko do likwidacji.
  5. On to kupił pod koniec lat 90, wtedy to był szał. Druga osiemdziesiątka była w kółku a RSP to swoją drogą. Dziadek się za głowę łapał jak UG 3 po ramę zapuścił bo całe stajanie było czerwone od wyoranej gliny.
  6. Fajnie było. Nieraz osiemdziesiątka czy C-4011 nocowały u nas na podwórku bo Mieciu nie był w stanie dojechać nimi do siebie. Robił u wszystkich, po kolei, było takich drobnych, mających do hektara w promieniu 200m z 12. A i dalej się zapuszczał, do Seniora nawet jeździli gnój wozić.
  7. Zawsze mi się podobały te traktory. Jedno z pierwszych wspomnień ciągników mam właśnie z C-385. Sąsiad miał i za siedzeniem była deska, jak przyjeżdżał robić orkę czy uprawiać to mnie wsadzali do kabiny i sobie na tej desce jeździłem.
  8. Żeby posłuchać bajek to nie muszę z domu wychodzić. Odpoczynek to od jutra jak d*pę do wózka usadzę.
  9. Phi... Zajrzałem przed chwilą do pszczół i trzeba następne ciasto wrzucić. Przygotować się na jutrzejszy odbiór niosek i miejsce pod dachem na nowy tunel zrobić bo dzwonił, że jutro prawdopodobnie dowiezie. A i jeszcze jaki obiad na dwa dni by się zdało ugotować...
  10. Mam spokojne, ustabilizowane życie i po co mi problemy, upokorzenia, docinki?
  11. Ja byłem dzieckiem z typowej wpadki, które nigdy nie było chciane, potrzebne i przyniosło tylko kłopoty. Ot syreny wyją, pewnie wypadek.
  12. O to się nie bój. Odtrutka przyjęta.
  13. Was kupili panowie chodzący w czarnych sukienkach.
  14. Ja tam się na tym nie wyznaję. Moda to wymysł drapigroszów aby zdzierać i nikt już nic nowego nie wymyśli...
  15. To bym się sprzedał... Jeszcze żeby choć coś z tego mieć a tak... Wolę se 30 kur w poniedziałek dokupić.
  16. Nawet jakbyś miał to i tak by to nic nie zmieniło.
  17. To nie humor - to szczera prawda.
  18. Wolę swojskie - pijok.
  19. Laptop i tak nieużywany, chyba, że ktoś w czasie jazdy dzwoni to przynajmniej mogę odebrać. Więcej tego funkcji nie znam. Zboże - może i tak, choć jak sam wiesz, gdyby nie brak rąk do roboty... Jakbym miał ojca do tej pory tak sprawnego jak wcześniej to bym o tym nie myślał. Czy ja wiem?
  20. To zależy co kto uważa za żałowanie... Kurła ale mi się odbija, kurła sąsiad mnie zawołał, kazał sobie wziąć 10 kur i pieniądze od razu dał, postawił dwa drinki z jakiegoś łiskacza, kurła jakie to g*wno nie dobre. Fuj. I się chepie jakby się przeżarł...
  21. Ot widzisz - na przykład baby - jakbym odpuścił to bym się sprzedał bo złamałbym swoje zasady. Określenie jedno ale właśnie nie zawsze to musi mieć związek z fizycznym pieniądzem. Moim zdaniem też niekoniecznie, choć może podciągnąłby to częściowo pod jakieś inne określenie.
  22. Bo sprzedanie się to nie zawsze tylko pieniądze.
  23. Sam sobie zaprzeczasz - jakbym chodził to bym się sprzedał.
  24. Komu dadzą to dadzą a raczej kogo kupią jego (w dużej mierze własnymi) pieniędzmi...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v