Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    2014
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Chłoporobotnik

  1. Znam osobiście człowieka, który w 2020 w lany poniedziałek siał nawozy, uprawiał i posiał jęczmień.
  2. Lubiłem oglądać, nie powiem, że nie... Pie*dolić robotę to można na etacie. Kapusta i ziemniak plus do tego chleb i mięso to podstawa. Bez ziemniaków to ja bym nie ujechał. Nieraz jednego dnia jem na obiad, dojadam wieczorem a resztki na śniadanie do pracy. A kto nie ma nieścisłości? Wy też macie... Ciepło, słonecznie.
  3. Są znacznie lepsze i tańsze trunki. Tępusiu - nikomu nigdy nic nie ukradłem i brzydzę się złodziejami podobnie jak wyłudzaczami dopłat...
  4. Nie wiem. Nie bywam w sklepie. Nie kupuję wytworów produkcji masowej. Bułgarski bimber z winogron kosztuje mnie 30zł/litr.
  5. Nie kupuję sklepowej.
  6. Część tępuś. Proszę się odstosunkować w trybie natychmiastowym. Bo osobiście kopnę się w lubelskie żeby w gębę napluć.
  7. Sadzarka już praktycznie tydzień wyczyszczona i schowana w kąt. Wszystko da się zrobić. Nawet i taki kawałek by posadził. Zapłacić, % będą to jak to się u nas mówi - dobre, jak ni to tys dobre.
  8. Ot i kiedyś by można zrobić. Kapusty jeszcze jest a i ze dwa pęta kiełbasy z uszatych w zamrażarce leżą... A 3 samice czekają na zabicie.
  9. Oj tam oj tam...
  10. A dla mnie to było chlewem/stajnią i pozostanie... Tak samo obora nie jako miejsce trzymania zwierząt... Oni nie pomogą rozwiązać problemów, prędzej dołożą kolejne.
  11. A jak nazwać budynek w którym są kury, brojlery, perliczki, kaczki, króliki, indyki? Zresztą - chcesz uczyć poprawności - zacznij od siebie.
  12. Mi nie potrzeba świąt... Jak mam płacić za to żeby się poruszać to ja dziękuję... Rozumiem, coś zrobić co przyniesie mi korzyść finansową lub w formie produktu. Moja to byle czym się pożywi... Najlepiej dużo warzyw. Nie ma zdrowia na jedzenie tłustego, mięsa a i mlecznych przetworów. Ja to mówiłem zawsze, że "dobre ale więcej tego nie zjem". A jaki to jest miłosny? Pytam bo nigdy miłości nie miałem i miał nie będę. Oni nie jedzą ziemniaków, kiszonej kapusty a ich dania to wp*erdolić jakiś makaron albo ryż do jednego gara z warzywami i gotowe. Dla mnie musi być ziemniak. A jakoś moim pasuje i wracają. A i nowych przyganiają. No dobrze, co robić? Biegać jak debil bez celu? Siedzieć, rozmyślać i wpaść w jeszcze większy dołek psychiczny? Iść do pracy za pół darmo żeby utyrać się jak wół za najniższą krajową? Co może poprawić mi związanie się z kimkolwiek? Lepiej wtedy zjem? Lepiej wypiję? Czy może więcej zarobię? Nie ma wyjścia. Jeśli o tyle o ile się chce funkcjonować to trzeba robić żeby coś z tego zostało.
  13. Albo pracuję albo ryśkuję po pracy fizycznej. Ot teraz na przykład chleb do foremek włożyłem, za 10-15 minut do piekarnika i mogę iść do ramek a potem do stajni. Matka coraz gorzej. Ojciec z gatunku, że wodę przypala.
  14. Pisać to chyba powinieneś skoro jesteś rzekomo trzeźwy? Produktywnie zacznij spędzać czas...
  15. A po co uprawiać jakieś sporty zamiast poplewić, pomachać widłami czy ponosić wiadra?
  16. Już na to nie mają zbytnio chęci. Podobno. Nie każdemu psu Burek na imię i nie dla każdego szczęście to to samo.
  17. Naszykuję żarcia, pojedzą, popiją za nic i pojadą. A potem sprzątaj to, zresztą przed przyjazdem sprzątaj chałupę... Dajta spokój.
  18. Do mnie na urodziny czy imieniny nikt nie przyjeżdża, obchodzę je szerokim łukiem.
  19. Nie. Stać ich żeby się samemu nakarmić a nie do kogoś wbrew woli wpraszać.
  20. Ja ich nie karmię. Nic nie dostaną. Dla siebie to mam zapasu hoho a wczoraj rano 19 zabite a popołudniu 60 kolejnych przyjechało.
  21. Ot i handel dopełniony. A tych motorów na drogach...
  22. Senior mnie namówił. Z początku warto było. Dla mnie to jest w ogóle abstrakcja. Do wszystkiego dopłaty. I radość na ich twarzach, że im coś rzucają... Jak to widziałem to odruch wymiotny. A z tymi lekami to przegięli pałę. Nie będę się wiązał z ARIMR żeby 40zł rocznie oszczędzić. Prezes był nieco zdziwiony ale powiedziałem, cytuję, "nic od tych uji nie chcę" i wyszedłem. Nie biorę do niczego i nie wezmę.
  23. Zrezygnowałem bo zero korzyści zaczęło przynosić. Sku*wienie się pszczelarzy sięgnęło zenitu bo od 2023 temat przewodni - dopłaty. A jestem na to drażliwy. I zaczęli utrudniać - leków nie dostaniesz jak nie masz numeru w agencji to zrezygnowałem. Stać mnie dołożyć 40zł rocznie na tą jedną paczkę Apiwarolu i kupić ją u weterynarza. Spalam rocznie 2 tabletki na rodzinę...
  24. Gdzie obrobią? Będę jeździł uj wie gdzie... Przetapiam w krążki i wymieniam jak w moim byłym kole jest wymiana, 8km od chałupy.
  25. Nie więcej niż 5kg. Węzę biorę tylko grubą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v