Ano dziwny. Nie rozumiem robienia czegokolwiek za co trzeba zapłacić a nie osiągnąć poprzez to jakichś korzyści materialnych czy po prostu wykonania jakiejś roboty.
Co z tego, że niektórzy mogą uważać, że jesteś dorobiony, jeśli nie chcesz? Mi też niektórzy próbowali wmawiać, że mam wszystko i czas na kogoś ale wszystkich odprawiałem.
U mnie albo coś spełnia 100% wymagań albo nie spełnia ich wcale. A 100% nie spełni żaden z obecnych. Zło jest zawsze złem i nie uznaję czegoś takiego jak mniejsze zło więc tak jak w pierwszej turze - nie pójdę.
Oczywiście, że nie...
Stonka już pozbierana bo się zaczyna panoszyć, zajrzeć do uli czy się młode matki obleciały, nagotować by się zdało na dziś i jutro...
Maj 75mm.
Tak samo można zapytać co robi ten krzyż. I jednego i drugiego nie powinno być. To nie miejsce na składanie rączek i uważanie co jest zgodne z jakąkolwiek wiarą a co nie.
No jak kto? Ja już powiedziałem, że na żadne nie pójdę i konsekwentnie odmawiam od 4 lat. Wolę gnój chybać.
Wyrzucić jeszcze uszatym, nakosić trawy, u somsiada zajrzeć do jednego ula, wypić jakiego drinka z bimbru albo i dwa i lulu.