Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    1988
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Chłoporobotnik

  1. No chyba jedzenie. Bo % to mnie praktycznie nie kosztują.
  2. Co mi się zwróci? Motor? Gdzie tym pojadę panie Kowalski i po co?
  3. A nie prościej siedzieć w chałupie?
  4. Ano dziwny. Nie rozumiem robienia czegokolwiek za co trzeba zapłacić a nie osiągnąć poprzez to jakichś korzyści materialnych czy po prostu wykonania jakiejś roboty.
  5. Tfu, z tymi motorami... No i siano u znajomego zwiezione. Bycki będą miały co jeść... Koło wtorku - środy trzeba kosić swoje.
  6. G... prawda. Chmuro sie, trza jechać na roboty.
  7. Idźże do tej babki i się odstosunkuj ode mnie...
  8. Co z tego, że niektórzy mogą uważać, że jesteś dorobiony, jeśli nie chcesz? Mi też niektórzy próbowali wmawiać, że mam wszystko i czas na kogoś ale wszystkich odprawiałem.
  9. Obaj tacy sami i siebie warci. Nie byłem na pierwszej turze, nie będę i dziś. Mi ani jeden ani drugi nic nie poprawi bo nie zrobi tego czego ja chcę.
  10. No i pszczoły przejrzane, obiad się gotuje i na popołudnie zaproszenie na robotę. Znajomy będzie próbował siano zbierać, może burza nie przyjdzie...
  11. Współczuję mu, wiem, że mnie to na szczęście ominie i nie spotka do usranej śmierci.
  12. U mnie jaśniejszy. Dla mnie ważne, że dużo i że nie spadź. Idź z babką w ostrewkach poleżeć.
  13. Przecież idąc też nie oznajmię...
  14. A co to zmieni? Ja ich w tym burdelu nie popierałem i nie popieram. Tam nie ma mądrych, których warto byłoby poprzeć.
  15. U mnie albo coś spełnia 100% wymagań albo nie spełnia ich wcale. A 100% nie spełni żaden z obecnych. Zło jest zawsze złem i nie uznaję czegoś takiego jak mniejsze zło więc tak jak w pierwszej turze - nie pójdę.
  16. Oczywiście, że nie... Stonka już pozbierana bo się zaczyna panoszyć, zajrzeć do uli czy się młode matki obleciały, nagotować by się zdało na dziś i jutro... Maj 75mm. Tak samo można zapytać co robi ten krzyż. I jednego i drugiego nie powinno być. To nie miejsce na składanie rączek i uważanie co jest zgodne z jakąkolwiek wiarą a co nie.
  17. Bez kłopotu. Słoik 0,9l na 3 tygodnie, bez miodówki.
  18. A co będę jadł? Dla mnie 20 litrów to jeszcze mało na rok. Po 50.
  19. No miejsce na 10 to będzie 10. Po miód to co chwilę ktoś. Pierwszy poszedł, że z prawie 80 litrów zostało 20 dla siebie.
  20. Emerytury to ja nie dożyję, zresztą po co by mi były wtedy skoro i tak by tego nikt nie przejął?
  21. A jakiś bimber i to kolorowy. Dobry, przy nim dograłem zarobienie rodziny pszczelej z młodą matką plus ul za dobre pieniądze.
  22. Co zaplanowane, to zrobione, włącznie ze spożyciem. Ideał.
  23. No jak kto? Ja już powiedziałem, że na żadne nie pójdę i konsekwentnie odmawiam od 4 lat. Wolę gnój chybać. Wyrzucić jeszcze uszatym, nakosić trawy, u somsiada zajrzeć do jednego ula, wypić jakiego drinka z bimbru albo i dwa i lulu.
  24. Nima czasu na leżenie, się robi się.
  25. Moi pradziadkowie też oddali za rentę, 6 hektarów do spółdzielni i co? Stało się. Mimo, że mieli 8 dzieci.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v