Skocz do zawartości

AroniowyLiść

Members
  • Postów

    166
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AroniowyLiść

  1. Ja opielaczem w pierwszym roku robiłem, rozstaw rzędów 40 cm i ręcznie latałem po 20 arach dwa razy. Obornika spód nie proponuję bo wyrosną giganty W ubiegłym roku siałem na działce po wykarczowanym lesie samosiejce, chwasty go goniły ale nie dały rady.
  2. Po doświadczeniach z pierwszego roku siewu, w drugim sezonie po wysiewie nie odchwaszczałem - lepiej?
  3. Odchwaszczałem mechanicznie w pierwszym roku, w drugim już nie bo jest tak silną rośliną, że poradzi sobie z chwastami a jak je przerośnie to i je szlag trafi. Jeśli chodzi o zbyt, to dwa lata temu sprzedałem więcej, w ubiegłym roku jeden strzał gdzie jedno stowarzyszenie wzięło ode mnie na jakąś gminną imprezę 500 sztuk. Reszta poszła pod rokosan.
  4. U mnie po podniesieniu na maksa, podskakuje cały zawieszony sprzęt, wystarczy cofnąć i trzyma. Ja się rozgrzeje, to na niższej wysokości też zaczyna podskakiwać. Po wciśnięciu sprzęgła wsio opada na sam dół. Kupiłem zestaw nowych pierścieni do tłoka i tulejkę ustalającą - coś jeszcze wymieniać jak już będzie zdjęty plecak, czy wystarczy tyle na początek żeby sprawdzić czy pomoże?
  5. @Jefrey dzięki wielkie za rozjaśnienie sytuacji, bo o tym nie wiedziałem. A jeszcze mam pytanie odnośnie zwierząt. Jak zgłaszałem doradcy uprawy do wniosku, to podałem, że mam 10 uli. Doradca stwierdził, że nie trzeba ich dodawać, bo wystarczy to co mam w uprawach, no ale jakby nie było co roku te 10-15 będę miał, więc jeżeli nie zostały uwzględnione w biznesplanie to też je powinienem/mogę zaliczać czy nie? Rozpoczynam też "zabawę w króliki", więc je też teoretycznie powinienem/mógłbym zaliczać do obliczania wielkości SO, czy olać temat i hodować bez podawania takiego info do ARiMR?
  6. Czyli na chłopski rozum. Jeżeli dzierżawiłem 3 ha i je kupiłem, to teraz z innych dzierżaw mogę podać maksymalnie 3 ha?
  7. Dobicie do docelowej wielkości ekonomicznej SO, gdybym chciał odebrać te 12 tys. i rozliczyć wniosek, a potem jeszcze utrzymywać tą wielkość przez kolejne wymagane lata ma być na własnych gruntach, czy na dzierżawionych również może być? Bo w roku wyjściowym miałem część swoich, część dzierżawionych (chyba o ile pamiętam dzierżawionych nie mogło być więcej niż własnych). Teraz odkupiłem te dzierżawione i chciałbym jeszcze wydzierżawić dodatkowe działki na następne uprawy - czy zasady są takie same? 50% własnych 50% dzierżaw i całość można liczyć?
  8. U nas odwrotnie. Zrobili światłowód do wioski oddalonej o 6 km, a w mojej i czterech sąsiednich nie. Na wsi większość osób zainteresowana podłączeniem, zgłaszaliśmy w gminie, odesłali nas do Nexery, Nexera odesłała nas jeszcze gdzieś tam i jesteśmy zawieszeni w ubiegłym wieku, bo wygląda na to, że światła nie będzie. A bajki o 5g to można sobie opowiadać dzieciom na dobranoc. Większość BTS-ów pracuje na pasmach 800, 900 i do tego są obciążone do granic absurdu. U siebie musiałem dokładać do routera zewnętrzną antenę, skierować ją na najbliższy możliwy BTS z LTE (10km w linii prostej) wymuszając agregację pasm 1800 i 2100 na routerze, dzięki czemu poprawiłem sobie jako tako jakość neta w domu. Światłowód w tym momencie to jedyny sensowny sposób na stabilny i szybki internet w domu, ale widzę, że niektórzy wolą podchodzić do tego "idźta z to elektryfikacjo mi stond, jo mom lampe naftowo i mnie żodyn prund niepotrzebny".
  9. Co do haseł, to tak jak @yacenty pisze, do każdego serwisu inne hasło. Ludzie nie zdają sobie sprawy ile kont jest łamanych dziennie, ile wycieków jest z niezabezpieczonych serwisów, itd. Nawet do głupich kamer wifi w domu można się włamać bez problemu, bo 90% użytkowników prywatnych nie zmienia defaultowych haseł. A argumenty typu "panie weź to spamiętaj", to tak jakby "panie a kto będzie klucze od domu nosił ze sobą, ja mam jeden klucz do domu, garażu, samochodu, biura i zawsze kładę go pod wycieraczką", a potem płacz bo ktoś się włamał. Są menedżery haseł, wystarczy pamiętać jedno do programu, są opcje zapamiętania w głowie haseł do najważniejszych serwisów. Ja posiadam kilka kont mailowych - jedno imienne na gmailu, gdzie wymieniam się tylko danymi i informacjami potrzebnymi do urzędów, do pracy, itd., drugie do ważniejszych serwisów typu allegro, olx, itd., trzecie do for internetowych, z których korzystam, czwarte już poza gmailem na interii jako śmietnik do miejsc gdzie zaloguję się raz, czy dwa, a nawet jeśli by je złamali to się tym nie przejmuję. Zamiast robić hasła Dupa1234 to zawsze można dostosować hasło do serwisu, by było mocniejsze, np. do agrofoto dać coś, co nam się kojarzy z tym serwisem, np czyjś główny ciągnik to John Deere, więc robimy hasło oparte na JohnDeere tylko je modyfikujemy np. J0hnD33r3, dodajemy znaki specjalne #!J0hnD33r3#! i już jest trudniejsze do złamania metodą słownikową. Analogicznie można do każdego serwisu tak podejść jeżeli się nie chce używać menedżerów i skomplikowanych kilkunastoznakowych haseł. Administruję siecią w pracy i już miałem kilka osób u siebie w pokoju, którym ktoś złamał hasło do maila, przez to do facebooka, linkedina itp. i potem jest płacz, bo ciężko odzyskać. Ostatnio walczyliśmy z fb o odzyskanie konta na fb koleżanki - pół roku to zajęło. A, i ciekawa stronka dla każdego, kto chciałby sprawdzić, czy dane związane z jego mailem nie zostały skompromitowane: https://haveibeenpwned.com/ Warto sprawdzić, jeżeli jest nasz mail w jakiejś bazie, to oramy wszystkie hasła poczynając od maila, po wszystkie serwisy na jakich ten mail został użyty.
  10. Chciałbym przerobić sobie łuki w swojej ślęży. Obecnie mam oryginalne na 12 dysz na stronę. Mega upierdliwe jest zaślepianie i odślepianie końcówek gdy jadę w porzeczki i potrzebna mi dolna połowa łuku i gdy jadę w drzewka i potrzebne są całe. Do oryginalnych łuków nie widzę odpowiednich głowic obracanych by po prostu je założyć bez kombinowania. Opcji jest kilka. 1. Przecięcie łuków, zaspawanie górnego otworu w dolnych częściach, a do górnych części dołożenie węży i wymiana rozdzielacza na taki z dwiema dodatkowymi sekcjami. 2. j/w tylko zamiast dokładania dodatkowych sekcji w miejscu cięcia zawory którymi mógłbym zamknąć i otworzyć górne połowy łuków. 3. Olanie łuków, zrobienie konstrukcji pod wkręcane korpusy rozpylaczy, zakup rozpylaczy przelotowych i łączenie ich wężami do siebie z pominięciem łuków. Wtedy np. dolne korpusy byłyby stałe, górne na głowicach obracanych.
  11. Tak z ciekawości dopytam, w jakim celu jest zawór odcinający w tym kolanku opryskiwacza? https://www.wiprol.pl/produkty/kolanko-promienia-z-zaworem-odcinajacym-kpl.html
  12. Też stawiam na sprzęgło. U mnie po wymianie tarczy w tym ciągniku był taki wibrator na kierownicy, że ręce cierpły. Rozbiórka, ponowne złożenie, nic nie pomagało. Pojawiła się wizja wadliwej nowej tarczy ale o dziwo się ułożyło i przestało wibrować z czasem - ilości mth nie pamiętam, ale ustało samo.
  13. @kris91 Czekaj, to tam jest jedna szpilka na przestrzał do obu mocowań?
  14. A używał ktoś z Was spalinowych myjek? Bo mi chodzi po głowie, że byłby to dobry pomysł zamiast biegania z przedłużaczami po podwórku.
  15. Witam Jak w temacie. Biorę się za doprowadzenie do ładu sześćdziesiątki, która nie była zbytnio szanowana przez jej użytkownika i jednym z elementów, o którym wiem jest to, że przednie podpory kabiny się notorycznie odkręcały. Wrzuciłem fotkę takiej podpory i mam pytanie czy ktoś się z czymś takim spotkał u siebie. Od zewnętrznej strony są nakrętki więc wygląda na to, że śruby miałyby łby od wewnątrz korpusu, czy są to zwykłe śruby bez łbów, a od środka też jest nakrętka, ewentualnie gwint w korpusie. Chciałbym to dokręcić raz a porządnie, bo teraz to jest poluzowane, strzałkami zaznaczyłem jak widać jak odstaje od korpusu, kabina na dołkach podskakuje i jest ogólnie lipa, a ja nie lubię dziadostwa i dla siebie mam mieć ciągnik zrobiony perfect
  16. Pomyśl o FakturaXL.pl - ja korzystam i jestem zadowolony. Również mam pytanie, może błahe, ale że na VAT jestem od dopiero roku to dopytam. Zazwyczaj cała moja sprzedaż to przetwórnie owoców i tartaki. A co gdybym chciał sprzedać np. 100 kg zboża innemu rolnikowi na VAT? Normalnie mu fakturę wystawiam, jeśli jest VAT-owcem i już, czy jakiś RHD itp. trzeba mieć? Co, jakbym chciał sprzedać coś innemu rolnikowi, który nie jest na VAT - faktura imienna?
  17. Na myjni płukam zawsze również wodą zdemineralizowaną Możesz poszukać aktywnej piany z neutralnym ph i zobaczyć czy przyniesie zmianę a jeśli nadal będą białe zacieki, a chcesz mieć super sprzęt doczyszczony to kup budżetowy quick detailer i po myciu obskocz lakierowane elementy. Ursusa tak nie myję ale Krafta z racji że nowy i chcę stan fabryki zachować jak najdłużej, po myciu zawsze obskakuję wlaśnie QD. Tylko budżetowy to miałem na myśli nie marketowy, a jakiś ADBL, czy podobną firmę z profi kosmetyki ale tańsza półka.
  18. @yacenty ja myję pianownicą. Białego nalotu nie mam. Może to kwestia nasłonecznienia, mycia nagrzanego od słońca sprzętu.
  19. @kubaguzik z tego co pamiętam to była taka opcja. Ogólnie traktorek spoko, ale swoje bolączki ma. Zaraz po zakupie urwała się linka hamulca. Kiedyś wracając z sadu zacięła się pompa, wszedł na bardzo wysokie obroty, udało mi się go zgasić dusząc go na ręcznym i wysokim biegu. Urwał się podczas jazdy zaczep maski i wracałem w nocy do domu świecąc w niebo. Były jeszcze jakieś usterki, których nie pamiętam, natomiast obecnie czekam na serwis bo mi się z nagrzewnicy zaczął lać płyn chłodniczy na głowę. Spiąłem węże z pominięciem nagrzewnicy i jeżdżę, bo czekam na serwis od 3 tygodni, a drzewka się same nie opryskają. Dzisiaj, gdybym rozważał zakup ciągnika w tych pieniądzach pewnie poszukałbym czegoś używanego innej firmy.
  20. Zazdroszczę, U mnie do wiśni 6 km w jedną stronę, do reszty sadów po 2-3 km. W okolicy domu mam zboża zawsze, żeby kombajnem nie turlać się pół dnia gdzieś dalej
  21. U mnie tir wjeżdża w lato po owoce, a tak to ciągnik i samochody jeżdżą, więc nie potrzebuję aż takiej mocnej nawierzchni, ale mam 30 cm kruszywa z glinką, które było zagęszczone (nie, że się samo zagęści) i na to czyste kruszywo drobnej frakcji - jest dobrze od kilku lat. U kolegi, u którego tiry jeżdżą po owoce od porzeczki, przez wiśnie, śliwki aż po późne jabłka podobna zasada, tylko jeszcze ma kruszywo o grubej frakcji. Żadnego błota. Kwestia najważniejsza to zagęszczenie tej pierwszej warstwy kruszywa z glinką.
  22. Ja wożę tak A na starych lawetach woziłem właśnie takie pociągi, jak mówisz:
  23. @bratrolnika Na cztery, dokładnie. Choć jak jadę z pustymi, to wiozę 5 zestawów po 2, wsio spięte pasami.
  24. W ubiegłym roku uspawałem sobie lawetę do wożenia kistenów z owocami.
  25. Model nieznany, bo tabliczki znamionowej brak. Z223, bądź Z224
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v