Skocz do zawartości

AroniowyLiść

Members
  • Postów

    166
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AroniowyLiść

  1. I jest sens się tak przez kilkadziesiąt stron kłócić? Żaden żadnemu nie ustąpi, a wątek zamiast o Ążeju to o Waszych przepychankach się zrobił. Lepiej mi powiedzcie, jak już o Podlasiu wspominacie, który z okolic pomiędzy Łosicami a Siemiatyczami jest i czy by mi sprzęt obejrzał
  2. Chciałbym dopytać o taką działkę, jak w załączniku. Zarośnięte to jakąś tarniną było, kiedyś był tam ponoć sad wiśniowy. Wykarczowałem, mulczer zrobił robotę, normalne pole orne (te 18 arów, bo las wiadomo, że został) Jak sprawdzam informacje na stronie ARiMR w mapach, to mi takie rzeczy wyskakują: Mogę to ręcznie obrysować i dodać taką działkę, czy jakaś procedura jeszcze mnie czeka?
  3. To jest forum, a nie nie dyktando w szkole podstawowej, a Ty się czepiłeś chłopaka, że napisał km zamiast KM - taki żart. Jak ja się czepiłem Twojego pisania (taki żart) - to dostałeś obstrukcji i już takie same "żarty" ale w Twoją stronę nie są śmieszne. Jak dziecko Poza tym jedni lubią pisać schludnie, inni byle jak, bo to nie dyktando. Jedni lubią iść do urzędu czysto ubrani, a inni w gumiokach z zaschniętym obornikiem, bo to nie rewia mody. Taka analogia, może zrozumiesz
  4. Nie ma czegoś takiego jak km / h, jest km/h. Kropka kończy zdanie oznajmiające, znak zapytania zdanie pytające - taki twór, jak kropka ze znakiem zapytania nie istnieje. Przed a powinien być przecinek. Błąd składniowy w "a czemu tylko 35 km boisz się prędkości" już pomijam. A konkretnie chodzi mi o to, że jakbym żartował z czyjejś pisowni, to starałbym się zachować poprawną w swoich wypowiedziach
  5. @robert1226 rozumiem, że żarcik dotyczy wielkości liter napisanych przez autora wątku? Jakbym tak żartował, to sam bym pisał poprawnie, bo krótkie zdanie, a 4 błędy z marszu
  6. Już był jak go przejąłem, Wygląda na jakiegoś Mercedesa Sprinterra albo coś w tym stylu.
  7. Na zabytek za dużo zachodu z papierami, więc zrobiłem kilka lat temu opinię rzeczoznawcy o unikacie. Dalej jest na czarnych tablicach ale ciągłość OC jest nieobowiązkowa.
  8. @bratrolnika tam tyłu stoi cały Żuk Tyle że kabina przewrócona na tył, bo silnik był wyciągany do wymiany uszczelek, bo się strasznie pocił
  9. Nieużywany przez ponad 20 lat. Zawsze czekał na swoją kolej ale były inne ciągniki na gospodarstwie do użytku. Stwierdziłem, że jak ma rdzewieć i gnić, to trzeba go powołać do życia. Skleiłem blok silnika (woda w zimie została pozostawiona i efekt to pęknięcie), zrobiłem hamulce - jeździ, działa. No to wziąłem się za powierzchowne odświeżenie. Wiem, że lampy w grillu to temat dyskusyjny, ale ma być wygodnie, a nie na zabytek, więc w sadach sprawdzi się to dużo lepiej w takiej formie. Została do położenia instalacja od nowa, bo jest bałagan straszny i można jeździć.
  10. Wybiłem już - okazuje się, że jednak trzeba prać
  11. Podpowie mi ktoś, bo znaleźć w internecie nie mogę, jak wyjąć wał ramion podnośnika z plecaka? zdjąłem ramiona, wyjąłem oringi, pod spodem nie ma żadnych zabezpieczeń, od środkowej strony też nie widzę żadnej śruby na przestrzał z ramiona tłoczyska, czy czegokolwiek, co by ten wał trzymało. Mam go po prostu prać aż wyjdzie? Trochę tak bez sensu
  12. Na razie nic się nie dzieje. Za dużo pracy w sadzie, polu, żniwa obskoczy mi kolega, a potem będę się zastanawiał nad tym co robić.
  13. Wyświetla mi się jego profil, ale pierwsze ogłoszenie z brzegu: https://www.olx.pl/d/oferta/ursus-c330-z-1972r-zarejestrowany-po-remoncie-transport-zamiana-CID757-IDUSMUR.html?reason=seller_profile
  14. Witam Czy ktoś kupował jakieś ciągniki lub części u tego handlarza? https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/EGeq6/?categoryId=757 Zależy mi na informacji czy to nie jakiś wałkarz, bo nie chcę jeździć na darmo przez pół kraju
  15. Czyli lipa jednym slowem. Teraz się zastanawiam czy gonić na złom, czy na części, czy w całości na olx, bo robić go to przerost kosztów nad wartościa kombajnu
  16. @slawek74 też tak myślałem, ale szukam zdjęć po internetach tego silnika i tam też jest dziura, to chyba raczej nie. @Alchemik obstawiam , że z racji wieku to tam drożność się diametralnie zmieniła i stąd być może rozsadzenie, bo nie wszystko spłynęło jak piszesz.
  17. Witam Dzisiaj zacząłem szykować kombajn do żniw, okazało się że po zalewaniu wody do chłodnicy, woda ciurkiem leje się z silnika. Leje się z otworu zaznaczonego na zdjęciach. Woda na zimę była spuszczona, więc teoretycznie nie powinno nic zostać, by rozsadzić blok. Co może być przyczyną?
  18. Wymieniałem sobie oringi na wałku skrętnym - udało mi się wszystko zmontować oprócz jednej rzeczy. Nie mogę utrafić śrubą która przechodzi przez wytłoczenie w tym wałku od spodu. Nie wyjmowałem wału podnośnika, więc kto rozbierał ten wie jaki tam jest dostęp. Śrubę udaje mi się wetknąć w pierwszy otwór pierścienia, ale dalej zakręcić nie mogę. Czy trzeba ustawiać jakoś pierścień maksymalnie do dołu/do góry, czy dotąd metodą prób i błędów wkręcać, aż się uda?
  19. Ja bym podłączył głośniki, może pomoże
  20. Bo ciągnik bez papierów to takie błędne koło i po co też komuś coś, czego nie zarejestruje. Jeżeli jest szansa na zarejestrowanie, to lepiej to zrobić.
  21. Tematów na forum było mnóstwo, wczytywałem się ale rozwiązania dla siebie nie znalazłem. Może ktoś z Was podpowie co zrobić, albo co sam zrobił i naprowadzi. Po dziadku na starym gospodarstwie zostały dwa ciągniki, zabrałem je do siebie. T25 zarejestrowany na dziadka - tu sprawa prosta, sprawa spadkowa, rejestracja i pewnie na olx pójdzie. Gorzej z trzydziestką. Dziadkowie ją kupili i jak był jeden zarejestrowany, to po co drugi rejestrować, kto się wtedy tym przejmował. Żadnych papierów na zakup nie znalazłem, tablicy nigdy nie było, a kupili go używany już od kogoś, więc tamten też nie rejestrował. Zezłomować szkoda, bo sprawny ciągnik. Mnie nierejestrowane sprzęty niepotrzebne, bo i tak mam dwa ciągniki, a tym bardziej po co mi taki, którym na ulicę nie wyjadę. Sprzedawać na olx bez prawa do rejestracji? Szukać w jakichś bazach cepikowych przez starostwo, czy był kiedykolwiek wcześniej rejestrowany? Wtedy przynajmniej by zarejestrował jakby była szansa i sprzedał uczciwie z papierami.
  22. Jako, że w wątku o Rolnikach Podlasie rozwinął się temat poboczny o motocyklach, to tutaj w hyde parku zakładam nowy wątek, bo tam nam zaraz admin posprząta offtopic Zapraszam do udzielania się wszystkich motocyklistów w tym wątku, może jakieś wspólne latanie, albo spotkanie forumowych motocyklistów by się udało ogarnąć
  23. A rozmawiałeś o tym ze swoich psychologiem? W ciągu tygodnia trzech pijusów przygniótł traktor, obcy to nie wiem czy przeżyli. Nie wiem czy jako kierowca motocykla bardziej nie lubię rowerzystów czy traktorzystów. W sezonie przy ładnej pogodzie przynajmniej raz dziennie jakiś z pola wyjedzie nie patrząc na ulicę, nawali czopów ziemi odpadających z pługa na drogę, kierunkowskazy to dla niego pojęcie z kosmosu, a świateł w nocy to używa tylko w lodówce jak po wino sięga. O i całe to generalizowanie jacusia można przypisać do każdej grupy na drodze. Kierowcy ciężarówek chcący się wyrobić w czasie i mający w zadzie przepisy, szczyle w beemkach liczący na nieśmiertelność, motocykliści na szlifierkach chcący bić rekordy prędkości, traktorzyści którzy myślą że mają pierwszeństwo wyjeżdżając z pola.
  24. XL650V obecnie, miałem wcześniej XL600V ale ten w porównaniu do starego to niebo a ziemia w terenie. Miałem dwa Romety ADV 150 i 125. 150 przejechałem Rumunię, Węgry, Słowację, Ukrainę, Białoruś, Litwę i miło go wspominam. Kilkanaście lat temu miałem CBR600 F2 ale sportowe są dla mnie nudne, lubię zjechać z asfaltu i pokopać się w piachu i błocie. A w zamierzchłych czasach jeszcze Jawę TS350 i kilka komarów
  25. Tych motocyklowych rozpoczęć sezonu to trochę było w niedzielę. Teraz znów będzie chyba w Kalwarii Paclawskiej. Ja się z wiekiem aspołeczny chyba robię. Kiedyś jeździłem co roku, a ostatni raz byłem w 2017. Robiłem też sam zloty kameralne, max 80 motocykli na jednym było gdzie lądowaliśmy motocyklami na trzy dni w totalnych krzakach z dala od cywilizacji, bez prądu, bieżącej wody, kibli. Kąpaliśmy się w rzece, spaliśmy pod namiotami i przez 3 dni zawsze płonęło duże ognisko. Też mi się przejadło i teraz najchętniej na motocyklu spędzam czas sam robiąc dłuższe przeloty ze zwiedzaniem zamiast jeździć na zloty. Dziadzieje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v