Skocz do zawartości

AroniowyLiść

Members
  • Postów

    166
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AroniowyLiść

  1. AroniowyLiść

    Bizon Normal

    Zabytek zadebiutował u mnie w sezonie 2021 roku i dzielnie poradził sobie przez całe żniwa :)
  2. @Mati987 to czasem nie jakieś nadwiślańskie rejony na pograniczu świętokrzysko-lubelskim? Bo zdjęcia mi tak przypominają A wapień w takiej frakcji to czym jest? Płynem, ziemią? Kamień to kamień niezależnie czy wapienny, z piaskowca, czy głaz. To tak jakbyś zwrócił uwagę, że na zdjęciu krowy to nie krowa tylko ssak.
  3. Panowie, szybkie pytanie. Chcę kupić laptopa wyłącznie pod gospodarstwo. Programy do ewidencjonowania faktur, do zarządzania gospodarstwem itd. będą na nim używane. Do wykorzystywania kompa w wolnym czasie będę używał obecnego laptopa, który mam teraz. Mogę odliczyć całość VAT z niego, czy będę musiał się tłumaczyć, że nie używam go do niczego innego jakbym chciał 100% odliczyć? Bo dokopałem się tu do dyskusji sprzed kilkunastu lat i wiem, że może to być zdezaktualizowane.
  4. Tu nie chodzi o powrót do narzędzi, tylko współżycia ludzi na wsi. Jeszcze 30 lat temu wielu musiało opitolić pokos kosą dookoła, związać, potem wpaść snopowiązałką, zestawić mendle, zabrać, a w domu przez Warmiankę wszystko przepuścić i czas na spotkanie z sąsiadami i pogaduchy był. Dzisiaj cały ten proces jest ograniczony to przejechania się kombajnem po polu, zebrania słomy w baloty i zapominasz, a czasu jakby mniej.
  5. W wypowiedziach Krzaka jest dużo sentymentu i ja go popieram, ale właśnie nie z sentymentu do techniki, której prawie nie było, a relacji międzyludzkich itd. Ja pamiętam (jako mieszczuch jeszcze wtedy, który w piątek po lekcjach wsiadał w pks i jechał do dziadków na wieś i każdy wolny dzień tam spędzał), że zanim się człowiek w ferie, wakacje, czy weekendy wybrał gdzieś ze znajomymi na szwędanie, to najpierw np. trzeba było uparować ziemniaki, zmieszać z ospą, dać jeść itd. Dzisiaj mało kto ma krowy na wsi. Ziemniaki zbierało się całą rodziną, jeszcze dalsza rodzina przyjeżdżała i było jak w święta. Z burakami to samo. W sadach tłumy, śpiewy Ukraińców na wiśniach, a wieczorami pod sklepami jak dzisiaj w marketach. Wieczorami na ławkach przed domami schadzki ludzi i rozmowy do późnej nocy. Zimą kolega zrobił stół z desek do ping ponga w stodole i graliśmy przy minusowych temperaturach aż do wieczora. Jak "dostałem" pierwsze pole do wykorzystania, to posadziłem porzeczki i w międzyrzędziach kosiłem kosą siódemką 80 arów pola zanim kupiłem pierwszą kosę spalinową na giełdzie, a potem rozdrabniacz. Dzisiaj każdy zaganiany u siebie, nawet w soboty wieczorami się ciężko czasem spotkać, bo ten jedzie pryskać, tamten do pracy, trzeci się zamknął w domu i w necie gołe baby ogląda. Ławek przed domami nie uświadczysz przy drodze, a dzieci jak jest -1 to siedzą w domach, bo rodzice się boją, żeby się czasem nie przeziębiły. W sadach zamiast kilkunastu, czy kilkudziesięciu osób u jednego rolnika wystarczy kilka do obsługi kombajnu i zamiast śmiechów, śpiewów słychać buczenie wentylatorów w kombajnach do wiśni. Wieczorami na wsi żywej duszy nie spotkasz, chyba że ktoś przemknie szybko samochodem z jednego końca wsi na drugi, a zamiast wiejskiego sklepu, po byle pierdołę dyma się do najbliższej biedronki. I pewnie w tym sensie Krzak czuje sentyment. U nas jeszcze i tak nie jest najgorzej, bo ze znajomymi z dzieciństwa, którzy pamiętają tamte czasy jeszcze jakieś relacje międzyludzkie zachowaliśmy i wzajemną pomoc. Ja jadę komuś wykosić kombajnem, czy sprasować słomę, on mi się odwdzięcza pomocą u mnie. Nie mam wózka widłowego do pakowania kistenów na pole na lawetę, wpada kolega i ładuje. Jednak zabieganie jest straszne, a do tego jeśli się pracuje na etat. W pracy się u mnie ludzie w głowę stukają, że zarabiając to, co zarabiam, pakuję to w swoje gospodarstwo, zamiast żyć jak pączek w maśle, ale ja to lubię i wolałbym 100 razy zrezygnować z tego etatu i żyć tylko i wyłącznie z gospodarstwa. WIerzę że kiedyś się uda
  6. Zegarek, fajny, niebanalny, żadne "majtkowce" pokroju Hugo Bossów, Armanich, itp. badziewie, które kosztuje tylko dlatego, że ma znaczek pseudoprestiżowej firmy. Ale jakieś tańsze modele Seiko, Citizena, czy tańsze ale solidne Lorusy.
  7. Hej, mam pytanie odnośnie sprzedaży drewna z lasu. Wcześniej zawsze sprzedawaliśmy jakieś drobne ilości, albo oddawaliśmy w zamian za darmowe wycięcie materiału na tartaku. Teraz sprzedajemy z kilku działek drewno, które po ścięciu kupujący oszacował na około 100 tys. zł. Sprzedajemy tak jakby na dwa osobne gospodarstwa, jedno na VAT, drugie zwolnione. Kupujący to normalna duża firma przetwórstwa drzewnego. 1. Ja, jako osoba będąca na VAT, sprzedaję drewno na FV, wiadomo, ale muszę mieć jakiś konkretny PKD pod sprzedaż drewna z własnego lasu wpisany? 2. Partnerka, jako rolnik ryczałtowy ma sprzedaż na FV RR wystawioną przez kupującego, tak jak się to robi w przypadku płodów rolnych?
  8. Planete + obejrzyj. Jedyny chyba kanał, który trzyma poziom od zawsze i jest dużo polskich akcentów, czyt. programów. W Domo + leci jeszcze Daleko Od Miasta, ale tam raczej mniej rolnicze klimaty, ale i tak lubię rzucić okiem. Reszta to dno, jak piszesz.
  9. Ależ się trafił piękny rok na dotacje, jeżeli ktoś tak jak ja chce kupić ciągnik z funduszy. Zmiana homologacji, ciągnika do 45 KM nowego nie ma nigdzie, a obdzwoniłem chyba wszystko w promieniu 200 km. Wszystko porejestrowane przed zmianą ustawy.
  10. @radian123 dzięki za info. @jacus mnie się opłaca w tym momencie. Za ciągnik zwrot vatu, chcę dokupić oraz wymienić maszyny na nowsze. Kombajn do jagodników, nowy opryskiwacz, rozdrabniacz, bijakówka, do tego stałe nawozy, paliwo, śor, sadzonki. Zanim będę generował taki przychód z nowo zakładanych sadów, by tracić na vacie to kilka lat minie, a teraz szkoda tych kilkudziesięciu tysięcy na inwestycje.
  11. Jest decyzja pozytywna. Teraz się zacznie jeszcze gorsza papierologia chyba Pytanie do VAT-owców, którzy korzystali z RMG - czy można odliczyć VAT do maszyny kupionej po części ze środków z RMG? 60 tys. RMG + 60 tys. środki własne?
  12. Ja oglądałem. Pierwszy sezon spoko, drugi słaby, ale drugi warto obejrzeć dla samej roli Simlata, bo zagrał świetnie.
  13. A może Cykl Inkwizytorski Jacka Piekary? Wybitnej literatury nie ma co się spodziewać, ale do poduszki przed snem lekkie i proste historie, które fajnie się czyta
  14. @ZetorMisio to będzie tygodnik, więc góra 3 lata Ale ta obawa o przerwanie serii mnie przeraża, więc do przemyślenia temat. 4 tysiące za zabawkę to żadna tam wygórowana kwota, poza tym bardziej niż zabawka jest to eksponat kolekcjonerski Ludzie klocki lego kupują drożej za jakieś zestawy, nowy Xbox plus jakiś tam zestaw gier, to też niewiele niższa kwota, itd. @bergman31 i rozumiem że tą trzydziestkę z papierami w skali 1:1 wstawiłbyś do salonu na półkę Fajne gadżety kolekcjonerskie, eksponaty, itd. nie są rozpatrywane pod kątem sensowności ekonomicznej, bo w innym wypadku po co kupować obraz Chełmońskiego za kilkadziesiąt tysięcy, jak można na allegro zamówić fotoplakat za 40 zł? Albo po co kupować zegarek Breitlinga za 10 tysięcy, jak za 50 zł można kupić Q&Q, itd
  15. Widzieliście reklamę? https://www.deagostini.com/pl/produkt/ursus-c330/YD3658000000/ Za sumaryczną kwotę ze wszystkich numerów kolekcji można by pewnie kupić prawdziwą trzydziestkę bez papierów, ale kto by nie chciał takiego modelika Mam z deAgostini kolekcję aut PRL-u i chyba skuszę się na ten traktor, ale jedyną moją obawą jest to, że np. po 70 numerze przerwą wydawanie kolekcji i cały traktor w p****u do kosza, bo niekompletny.
  16. Do jakiego rejestru zabytków? Pojazd nie może być produkowany od 15 lat, a musi mieć przynajmniej 25. Tak przynajmniej było, jak rejestrowałem swoje stare auto (w 2016 roku), ale podejrzewam, że nic się nie zmieniło.
  17. Nie mogę się dodzwonić do swojej doradcy, która mi robiła wniosek. Mam punkt za strączkowe i w biznesplan wpisane zostało 2 ha łubinu. Mogę to zmienić np. na seradelę, byleby to była roślina strączkowa? To samo tyczy się nasadzeń. Miałem dosadzić w tym roku wg biznesplanu 1 ha aronii, 0,5 ha porzeczek, 0,5 ha śliwek i 0,5 ha jabłoni. Wolę to jednak zamienić i dosadzić 2 ha aronii oraz 1 ha śliwek. Ma to znaczenie, że inaczej było w biznesplanie?
  18. Poszło PW
  19. 1,07 zł w kisten. W skrzynki nie wiem
  20. Zestawik do transportu aronii C360 3P + dwie lawety ze świeżo wykombajnowaną aronią.
  21. AroniowyLiść

    wiśnie opłacalność

    Odroślówka/Nadwiślanka ta lokalna to szukaj sadzonek w okolicach Słupi Nadbrzeżnej, bo to jest jej rejon. http://www.nadwislanka.com.pl/
  22. AroniowyLiść

    wiśnie opłacalność

    @Stud-Nick czy czasem Ci nie chodzi o odroślówkę/nadwiślankę?
  23. Dzięki Dzisiaj popołudniem zweryfikuję.
  24. AroniowyLiść

    Aronia

    Jak tam u Was z wydajnością aronii w tym roku z ha? Bo czytałem w internetach narzekania, że bardzo słabo plonuje w tym roku. Ja w sobotę zakończyłem zbiory i średnio wyszło 10t/ha, więc nie jest to rekordowy wynik, ale tragedii nie ma. W okolicy też nikt nie narzekał na zbiór, więc się zastanawiam skąd te narzekania.
  25. Objawił mi się następujący problem w prasie Z224. W ostatni dzień prasowania przed deszczami co jakiś czas podbieracz zaczął pracować nieregularnymi obrotami. Wczoraj wyjechałem ponownie w pole po przerwie i teraz ta nieregularna praca jest ciągła. Polega ona na tym, że nie kręci się on ciągłym ruchem dookoła, a tak jakby sekwencyjnie. Zrobi gdzieś pół obrotu (nie zmierzyłem, ale na chyba nie będzie to cały obrót), zatrzymuje się na ułamek sekundy i znów się kręci i znów zatrzymuje na ułamek sekundy i tak cały czas. Na małych obrotach przy załączeniu maszyny tego nie widać, dopiero podczas pracy. Wydaje mi się, że przy dużym obciążeniu, czyli dużej ilości słomy też zaczyna chodzić płynnie (choć może to złudzenie, bo wtedy tego nie widać). Przy małej ilości słomy jest to denerwujące, bo nie wciąga jej do prasy tylko tymi szarpnięciami ją podrzuca przed prasę. Gdzie szukać przyczyny?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v