Ja też tak miałem jak opowiadasz, tyle że bez azoksow. Jak dałem parę lat temu 200 kg mocznika na n2. Jak robiłem dwa razy na grzyba w pszenicy to zawsze na kłosa waliłem azoksy i było ok. Kolejna sprawa jest taka, że już cztery lata nie kosze swoim kombajnem. Na okolicy mało jest kombajnów, więc muszę trochę poczekać. Ja tam nikogo nie namawiam, żeby robił jak ja. Znam takich co dają tego Kiera na T3 i są zadowoleni. Czas pokaze