Jak sami? Jakbym mu powiedział że on weźmie orne a tamci łąkę to jest taka opcja jak mówisz. A tak to co ja proponuję; On by miał wtedy 50 % i druga strona 50 %. Więc jest z nimi w tej łące. Jak to rodzina to powinna zrozumieć, że mu łąka niepotrzebna. Jak tylko ta łąka jest sporna, resztę by zapłacił od bidy ta średnia gusowska. Moim zdaniem to uczciwe rozwiązanie. Oczywiście kwestia drugiej strony, są ludzie z którymi nie da rady się dogadać ale tu widzę nie ma jakichś zaporowych warunków.
Ewentualnie co ty proponujesz, ma brać jakąś zabagniona łąke po cenie ornej? Ty byś łyknąl?😆 Rozumiem, że są ludzie i miejsca w kraju że najgorszy szajs by się pobili ale chłopak mówi że u niego nie ma ciśnienia wielkiego