U mnie jest brak krowiarzy, na wiosce u mnie nie ma sztuki bydła, jeden gość chowa świnie na nielegalu, bije i sprzedaje przetwory... W okolicy dużo roboty jest, zarobki nienajgorsze. Wg statystyk dolnyslask w zarobkach ma drugie miejsce w kraju. Tutaj dominuje produkcja roślinna. Wcześniej były programy to duzi zwiększali areał i brali dotacje, przebijali się jeden przez drugiego. Teraz duzi juz nie szaleją z kasą. Jak kupują to za 50/60.