po bizonie przy 120 podbieraki to już problem brać cały pokos, a jeszcze gorzej prasować jeczmionke gdy była koszona w wietrze bo na 2m potrafi pokos leżeć, nie mówiąc już o wjeździe w pokos trzeba idealnie prosto celowac
prawie pandemia jest już dawno poza kontrolą i co gorsza choc bysmy nie wiadomo jak się starali to przed covidem nie uciekniemy, nawet jak się zamkniemy na 2 lata to jest duże prawdopodobieństwo że jak wyjdziemy z bunkra to zachorujemy. Męczy mnie już te pieprzenie że można uniknąć zachorowania.
sąsiad mi robił baloty sipma teraz ma case rb344, sipme sprzedał bo ciągał ja fendtem 612 i cała porozrywal łańcuchy łożyska wszystko się sypało. case w sumie też nie daje rady ciągle serwis jest a chciał kupic welger rp445/435 i żałuję teraz. a ja przez jakiś czas zrezygnowałem z sipmy i robiła mi bele welger rp445 to niebo a ziemia, teraz robię moja feraboli do welgera jej brakuje ale od sipmy zgniot ma lepszy a co najważniejsze w środku jest dużo lepiej zbita. a baloty na zdjęciu są robione c902+sipma classic
ja też będę sial chyba rzutowo, zmotywowałes mnie że takie coś może się udać a mam nowe pole gdzie skos jest taki że trochę się dygam czy mtz z siewnikiem się nie wypier.... na bok, a tak do ciapka zapne lejek to zasieje na tym hektarze pszenżyto rzutowo na próbę i zabronuje.
choćby nie wiadomo jak będziesz się starać to łańcuchowa sipma nie zbiijesz tak, jak pasowa prasa. jak szukałem prasy to brałem pod uwagę tylko pasowki. a sipma można zrobić 500kg belkę ale jak zwiniesz trawę a nie siano, a ja zwijam 2 dni po skoszeniu to pół suche jest a waży ponad ponad pół tony