Przecie prawie wszystka ziemia jest uprawiana a na dzierżawach to ja tylko pomagam właścicielom w uprawie w ramach pomocy sasiedzkiej a o jako zarządzający bierze dopłaty i tego nikt nie podważy idąc tokiem myślenia przedmówcy to i takim co mają na przykład 2000 ha też powinni zabrać dopłaty bo przecie on sam osobiscie jej nie uprawia,Trza logicznie dumac