Jeszcze tego by brakowało aby państwo się do tego mieszało. Jeśli komuś nie zależy na odpowiednim wykorzystaniu nawozów i środków to jego problem, przynajmniej nie przyczynia się do nadprodukcji.
On z tymi burakami nie ma szczęścia co do oprysków albo ma zaradnych pracowników. W Rzeplinie że dwa lata temu też nie było widać co to w tym lesie rośnie.