Wiadomo, że pieniądze pobierane na udziały są często bardziej fikcyjne niż "realna gotówka odkładana w mleczarni na czarną godzinę" .więc nie do końca jest tak że teraz wpłac pół bańki jak chcesz mieć więcej dodatków.
A Obecnie pobierane kwoty na udziały są tak małe, że żeby wejść w kolejny próg dodatków, to nie wiem ile lat trzeba to mleka odstawiać.
Ja jestem bodajże w środkowym progu, więc generalnie nie narzekam na to ile ja z tego mam, ale samo rozwiązanie budzi wątpliwości.
Według mnie juz samo posiadanie udziałów jest już tym dodatkiem, i to jest takie wypłacanie dodatku od dodatku. jeśli ktoś ma dużo udziałów to niech się cieszy, kiedyś sobie to wypłaci na emeryturę i będzie dobrze żył, ale nie uzależniał bym od tego ceny mleka . Za samymi udziałami oczywiście jestem na tak.
To tylko moje zdanie, każdy może mieć inne. Kwestia które rozwiązanie jest lepsze.