To było bardziej żartobliwe określenie 😉
Jest nas dwóch na gospodarstwie + pracownik. Uwierz , że w porównaniu z tygodniami zbierania kiszonek, słomy, walki z gnojem , i odchowywaniu cielaków te dwie godziny to Pikuś . Chodzi przede wszystkim , żeby produkcja zwierzęca nie powodowała zaległości w produkcji roślinnej .