Ciekawe, że nie trzeba wymienić starych aut nawet z lat 90, które nie spełniają obecnych norm za to trzeba wymieniać kilkuletnie dobre piece na te same tylko z innym kwitkiem i oczywiście 3 razy droższe, a najlepiej to właściwie na pompe ciepła za 50tys wraz z rachunkiem na 15tys. Pomijając już kwestie czy sie ktoś boi czy nie to nalezalo by wymienić jeszcze bodaj 1,5mln kotłów? To w ogóle realne ? I co będę chodzić jak gestapo od domu do domu i sprawdzać faktury czy zgodność tabliczki, która każdy może sobie nalepić? Ja wiem, że wszędzie rozpisują jakie to kary łącznie z więzieniem grozi za brak wymiany kotła i jak widac czesc ludzie jest posrana tym faktem, ale to zwyczajnie jest nie realne. Jak ludzie się wzbogacą dzięki dobrej polityce rządu to gwarantuje, że każdy sobie założy pompe i będzie wygodnie się grzał. Ja wieszcze grube protesty, a jak jakimś cudem by wszedł ten ETS to powinna być totalna demolka no chyba, że ludzie chcą być okradani. Jak skończy się żywotność mojego kotła czyli jego amortyzacja za który zresztą zapłaciłem państwu niemały podatek, bo piec kosztowal 15tys. to wtedy kupię nowy. A jaka jest gwarancja, że za 5 lat nie każą wymieniec na klasę 6 czy 7?