MARTINEZUrsus
Members-
Postów
485 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MARTINEZUrsus
-
Szkoda kasy na takie siedzenie. Lepiej dołożyć i mieć na dłużej
-
Dobrze, że gość zwrócił uwagę na niedoróbki (chodzi mi o położenie niektórych wajch). Co do dźwigni od TURa, no to przegięli pałę. Było dobrze, bezkolizyjnie, to musieli dać na ten boczny panel.
-
-
To, co pogrubione, mam. Taczki tylko jednoosiowe, najlepsze i najtrwalsze. Co do wyrzucania jabłek do kompostownika - raczej nie. To jest na tyle duży areał, że jak zakupię odpowiednią ilość skrzynek, to będę mógł w wolnej chwili na plac jechać i handlować. No chyba, że nie będę miał czasu, to oddam na przetwórstwo. Co do sprzętu, to pomyślę, bo zapowiada się ciekawie. Dzieki za rady. Przydadzą mi się w najbliższym czasie, bo rozsadę planuję już zrobić na przyszły rok, jak zrobimy ogrodzenie. A na dalszą przyszłość, to rozważał bym mini ciągnik, czyli coś w stylu traktorka do koszenia, tylko że z TUZem i z TURem, żebym mógł załadować większe partie owoców łychą i żeby móc zapiąć jakiś agregacik czy pług jedynkę do zdrapania nawierzchni między drzewami. Oczywiście używkę za niską cenę. Są takie perełki z małymi przebiegami. Ale to za kilka lat, póki co właśnie już rozważałem kosiarkę samojezdną.
-
- 179 komentarzy
-
Ja Makitę użytkuję ponad to, co przewidział producent. Konkretnie wykaszarkę. Ważna jest konserwacja, czyli wyczyścić sprzęt szmatką wilgotną, wyjąć akumulator i śmiga jak należy już ponad rok ciężkiej pracy. Tyle co ona to nawet nasza duża kosa Stigi nie zrobiła i dwa razy w serwisie nawet była. Co do wkretarek, ja mam tą nowszą sprzed czterech, góra pięciu lat i daje radę, też wszystko pięknie. Owszem, jak byk made in china, ale kontrola jakości odpowiednia. W Japonii się im nie opłaca robić, ale to oczywiste. Ważne, że wszystko nadzorują i dbają o klienta
-
@Ursusc385 Nie nazywaj mnie dzieckiem, bo uwierz, nie jest to miłe dla nikogo. @bratrolnika No nowy to raczej przesada, faktycznie, poniosło mnie. Ale c330 to świetny pomysł! Tym bardziej że ceny zaczynają się od 5-6 tys. za wraka do roboty, skończywszy na ok. 20 tysiącach za wyremontowany.
-
A skąd wiesz, ile wytrzyma? Sam chyba nawet mówiłeś, żeby nie oceniać czegoś, czego nie ma. Poza tym nie musi to być koniecznie Ursus, biorę pod uwagę też Kubotę albo coś używanego. Tylko proszę nie podawać propozycji, bo to za kilka lat Zanim drzewa trochę podrosną , to minie jakiś czas.
-
-
-
My mamy wszystkie kątówki i cyrkularki marki Skil. Polecam. Produkuje to Bosch, już kilka lat śmigają. Ostatnio mały się przydała do ciecia kątowników. @withanight Co do elektronarzędzi, to dla mnie Makita numer jeden Wyobraź sobie, że mam kosiarkę Flora KE 1301. Taka marketowa za 200 zł od polskiego producenta. I chodzi do dziś. Kupiona w 2008 przerobila więcej niż niejedna markowa i silnik chodzi gladziutko, elegancko i bez zająknięcia. Jedyne, co było zmieniane, to nóż. Elektryczna kosiarka, jakby co.
-
Działka ma 20 arów i planuję tam jabłka, śliwki, czereśnie, gruszki, może ewentualnie Orzechy. Mniej więcej sprawdzałem, ile tam drzew wejdzie, no i powiem, że dosyć sporo. Działka nie jest ogromna, ale na tyle duża, żeby zrobić mały sad.
-
@akmaly Dzięki za tą radę, ale nie zgodzę się z jednym. Ja Ursusem nie żyję. Może Cię to zdziwiło, a może nie, ale tak jest. Samym przykładem może być Agrofoto, gdzie wypowiadam się w różnych tematach i nie wspominam w nich nigdy o Ursusie. Także takie małe sprostowanie @bratrolnika Dobrze kombinowałeś z dziadkiem, ale przekombinowałeś. Otóż dostałem działkę od dziadka, na której robimy z ojcem i z wujkiem ogrodzenie. Zakładam tam sad i mam w planach mały ciągniczek sadowniczy do obrabiania tego Poza tym nie nazywam się Marcin, tylko Adrian. Mylnie się zasugerowałeś nickiem.
-
- 42 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 42 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 42 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co do wolnego rynku, to tak jak piszesz, zasrańce se go zagarnęły, dlatego napisałem, że to jego przybycie zniszczyło rolnictwo, bo jak państwo ustalało, to na pewno było to dużo sprawiedliwsze. Ceny ziemi i obrót ziemią: tutaj jest bardzo rozległy temat Jeszcze 10 lat temu można było kupić ziemię we w miarę rozsądnej cenie, bo wtedy był ten boom na działki (głównie budowlane, ale rolne też trochę). Ale przejdę do sedna, a mianowicie najgorsze, co mogło zostać wprowadzone, i tutaj mówię o urzędasach, które sprawdzają, czy jesteś rolnikiem indywidualnym (chore, ale co zrobić ) i czy możesz kupić ziemię. Kolejne utrudnienie, i oczywiście jak zwykle rolnik na tym cierpi, a mieszczuchy (mam na myśli damy i dzentelmenów z miasta, nie normalnych ludzi wychowanych na wsi, którzy na stare lata, a może niekoniecznie, chcą odpocząć od ciężkiej roboty na wsi) będą Ci wciskać, że masz lepiej od nich, bo dopłaty na wszystko i odszkodowania za straty plonu spowodowane warunkami atmosferycznymi (gradobiciem, przymrozkami na wiosnę). A prawda jest inna. Przepraszam, jeżeli za dużo napisałem
-
Ok, nie podważam w takim razie więcej Twojej opinii. Może i masz rację, że powinni się wziąć w garść, bo obecnie nie osiągnęli nic bardzo szczególnego. Natomiast jeżeli chodzi o sprawiedliwość, no to tutaj też rolnik cierpi trochę. Wolny rynek rozpieprzył to piękno rolnictwa. Ceny ustalalo państwo i jeżeli ludzie protestowali, ceny się nie podobały, państwo robiło co trzeba. A teraz przetwórstwo powie złotówkę za kilo malin albo 50 groszy za kilo ziemniaków i w ten sposób robią rolnika w ch..... Dopłaty można dostać, ale co z tego, jak potem potrzebne są pieniądze na coś, a ich po prostu nie ma. Ciocia Unia (nazwana tak przez kolegę @bratrolnika) daje kasę na sprzęt, ale jak jest się w potrzebie, to sprzęt nie pomoże. I tego tutaj brakuje, czyli rynku zarządzanego przez państwo.
-
O, dopiero teraz się kapnąłeś, że jest taki temat. Nie nazywaj ich pseudo producentem, bo to określenie nie pasuje tutaj. Natomiast co do traktowania klientów, to owszem, tutaj jest tragicznie i to jest do diametralnej zmiany. Regeneracja wadliwej turbiny to kpina, tym bardziej, że ona ponownie padła. Teraz to już muszą dać nową koledze Grzybkowi, nie mają wyjścia. Chociaż to podejście do klienta, jak ktoś w tym, albo w innym temacie napisał, może być uzależnione od ich straty, którą zapewnił im ARiMR. Chodzi konkretnie o zablokowanie akcji, bo spóźnili się z jednym głupim raportem. Akcje odblokowali, ale i tak strata została.
-
@DTaras Tak, to jest logiczne, że wysoka temperatura oczyszcza filtr. Co do Farmtraca, to nie do końca się z Tobą zgodzę. Bo Farmtrac nie ma swoich kabin, tylko kupuje (Ursus ma swoje). Podzespoły np w C380 montują takie, albo podobne, jak w 675 DT. Fakt, potęgą to póki co nie zostaną, i do tego daleka droga, ale koledze Fenixowi chodziło o to, że jest dumny z naszego polskiego przemysłu i że mamy cokolwiek polskiego (z polskich marek ciągników najbardziej polski jest obecnie Ursus, bo Farmtrac jest hinduski, a Farmer czy Crystal Traktor wszystko mają od innych producentów, nawet kabinę).
-
Rozumiem Cie w 100% No jasne, że jest to możliwe. Ale skoro nie chodził w ciężkiej robocie, to tak szybko się zapchać nie powinien.
-
-
-
Żeby mieć gwarancje, że maszyna wróci w dobrym stanie, to najlepiej wsadzić w kobietę sporo hajsu (makijaż, lakiery hybrydowe na paznokciach, szminki, pudry), jeszcze ładnie ją ubrać do ''zapłaty'', a gość wzamian po wynajmie odmaluje sprzęt dwuwarstwowo
- 10 odpowiedzi
-
- kopaczka
- ziemniakow
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Za komuny to było tak, że im większą fuszerę się odwaliło, tym lepiej. Robota na akord posiada tą właśnie cechę. Na odlewni ursusowskiej w Lublinie też tak pewnie na sermater robili, bo na akord. Wujek mi opowiadał, jak robił na odlewni, to wiem co nieco. Wiadomo, te dobre egzemplarze działają do dziś i są nie do zajechania, delikatnie mówiąc, ale wtedy kontrola jakości nie istniała i dużo częściej niż dziś takie wadliwe egzemplarze wychodziły. Także nie ma co porównywać kiedyś do dziś, bo to zupełnie inaczej wtedy było.
- 179 komentarzy
