Co do wolnego rynku, to tak jak piszesz, zasrańce se go zagarnęły, dlatego napisałem, że to jego przybycie zniszczyło rolnictwo, bo jak państwo ustalało, to na pewno było to dużo sprawiedliwsze.
Ceny ziemi i obrót ziemią: tutaj jest bardzo rozległy temat Jeszcze 10 lat temu można było kupić ziemię we w miarę rozsądnej cenie, bo wtedy był ten boom na działki (głównie budowlane, ale rolne też trochę). Ale przejdę do sedna, a mianowicie najgorsze, co mogło zostać wprowadzone, i tutaj mówię o urzędasach, które sprawdzają, czy jesteś rolnikiem indywidualnym (chore, ale co zrobić ) i czy możesz kupić ziemię. Kolejne utrudnienie, i oczywiście jak zwykle rolnik na tym cierpi, a mieszczuchy (mam na myśli damy i dzentelmenów z miasta, nie normalnych ludzi wychowanych na wsi, którzy na stare lata, a może niekoniecznie, chcą odpocząć od ciężkiej roboty na wsi) będą Ci wciskać, że masz lepiej od nich, bo dopłaty na wszystko i odszkodowania za straty plonu spowodowane warunkami atmosferycznymi (gradobiciem, przymrozkami na wiosnę). A prawda jest inna.
Przepraszam, jeżeli za dużo napisałem