Bo co niektórym odwala. Coś koło 1990r. Na mojej wiosce 3 psy pogryzły dziewczynkę, gość zauważył i odgonił. Dziecko trafiło do szpitala miała przeszczepy mięśni. Ledwo przeżyła. Chłopy że wsi między innymi mój ojciec pojechali z widłami żukiem za psami i sprawę załatwili tak. Że już nikogo więcej nie pogryzły.